Moja mama to też powtarza, że myśmy wcześnie robili na nocnik. Ale jak się taty pytałam to wyglądało to tak, że sama nas co jakiś czas sadzała. A w nocy o północy też

, bez sensu jak dla mnie.
aga27g tak sobie przypomniałam po Twoim poście. Natalka siedziała na nocniku. Mówi, że kupę zrobiła. M podszedł, nic nie ma. Ona sobie wstała i poszła na drugą stronę pokoju, bez podniesionych majtek. Poszedł założył majty. Wraca do pokoju. Patrzy, co to za kupa na środku?? Ja w śmiech, a ona narobiła, tylko jej się do tyłeczka przykleiło i wstała z nocnika i odpadło

. Ja patrzę i mówię, że chyba ktoś rozdeptał, M patrzy na swoje skarpety a tam wiadomo co

, normalnie płakałam ze śmiechu
mamaola tulaski, wszystko miejmy nadzieję będzie dobrze
Dominika niektóre dzieci tak mają że myli im się dzień z nocą. Mój tata mówił, że ja tak kiedyś im zrobiłam
