reklama

Obawy z ciaza

Hej miałam 1 ciążę która się skończyła poronieniem ale bez krwawienia a teraz jestem 2 ciąży i jestem przed 2 wizyta u ginekologa i mam wiele obaw czy wszystko będzie ok czy nadal mam maleństwo w sobie mam mega dużo wątpliwości i poprostu boję się. Wspiera mnie mąż i wzajemnie ale jest i w nim i we mnie obawa że coś może być nie tak jestem w 8 tygodniu ciąży czy jakbym poroniła czy by było coś widać? Czy dziecko jest jeszcze we mnie ? Ciągle zadaje sobie te pytania i nie wiem boje się jak nie wiem a wizyta za tydzień
 
reklama
Hej miałam 1 ciążę która się skończyła poronieniem ale bez krwawienia a teraz jestem 2 ciąży i jestem przed 2 wizyta u ginekologa i mam wiele obaw czy wszystko będzie ok czy nadal mam maleństwo w sobie mam mega dużo wątpliwości i poprostu boję się. Wspiera mnie mąż i wzajemnie ale jest i w nim i we mnie obawa że coś może być nie tak jestem w 8 tygodniu ciąży czy jakbym poroniła czy by było coś widać? Czy dziecko jest jeszcze we mnie ? Ciągle zadaje sobie te pytania i nie wiem boje się jak nie wiem a wizyta za tydzień

Nie zawsze widać, że akcją serca się zatrzymała.
 
Ja miałam poronienie zatrzymane i dowiedziałam się o tym dopiero na wizycie. Żadnych objawów. Niestety.
Wiem jak się czujesz, bo tak samo przeżywałam druga ciążę i każde USG. Jeżeli się bardzo stresujesz to pozostaje ci jedynie umówić się na wizytę wcześniej, ale to jest dobry sposób na chwilę, bo poronienia zdarzają się najczęściej do 12 tygodnia, więc później również będziesz się stresować.
A korzystałas z pomocy psychologa/psychoterapeuty? Doświadczenie jakim jest poronienie dla wiekszosci kobiet jest bardzo traumatyczne i warto przepracować to że specjalistą.
 
Ja miałam poronienie zatrzymane i dowiedziałam się o tym dopiero na wizycie. Żadnych objawów. Niestety.
Wiem jak się czujesz, bo tak samo przeżywałam druga ciążę i każde USG. Jeżeli się bardzo stresujesz to pozostaje ci jedynie umówić się na wizytę wcześniej, ale to jest dobry sposób na chwilę, bo poronienia zdarzają się najczęściej do 12 tygodnia, więc później również będziesz się stresować.
A korzystałas z pomocy psychologa/psychoterapeuty? Doświadczenie jakim jest poronienie dla wiekszosci kobiet jest bardzo traumatyczne i warto przepracować to że specjalistą.
Tak chodzilam do psychologa
 
Tak chodzilam do psychologa
to zastanów się nad kontynuacją wizyt. Ciąża to ciężki czas, szczególnie po trudnych doświadczeniach. Na pocieszenie- powinno być trochę lepiej jak zaczniesz czuć ruchy 🙂 te pierwsze tygodnie ciągną się niemiłosiernie, ale później już zacznie czas lecieć szybciej 🙂
niektóre dziewczyny wcześniej kupują detektor tętna. Ja się powstrzymałam, bo wiedziałam, że będę się nakręcać np. jak nie będę mogła złapać tętna (czasem się zdarza).
 
Tak chodzilam do psychologa

Prawda jest taka, że miałam koleżankę która trafila do szpitala w piątek dzień przed terminem porodu bo w dniu terminu miała mieć wywoływanie. Przy przyjęciu badania plus KTG wszystko było okej. A rano przy podłączeniu KTG okazało się, że serce nie bije. Oczywiście to już są skrajne przypadki, ale pokazują że zawsze może się coś stać bezobjawowo. Nie mamy limitu na śmierć w jakimś czasie, wieku. Jeżeli nie jesteśmy sobie w stanie z tym poradzić to trzeba to przepracować bo nie da się żyć kilkadziesiąt lat w strachu. Plus to z czasem może być bardzo niezdrowe dla dziecka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry