• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

Czyli żeby zrobić usg piersi wogule czy raczej przed porodem żeby sprawdzić jak się ma sytuacja z przyszłą laktacją?
Oczywiście w ogole tez i moja ginekolog zalecala mi co 6 miesiecy, raz na poczatku ciazy i potem po pol roku. I jesli jestes po 40 a mialas kilka miesiecy/lat staran i w tym hormonow to potem po porodzie mammografia raz na rok (co dwa lata jest bezplatna) i usg piersi raz na rok - ale badania tak ustawic zeby co 6 mies wypadalo jedno z tych badan na zmiane.
 
reklama
Oczywiście w ogole tez i moja ginekolog zalecala mi co 6 miesiecy, raz na poczatku ciazy i potem po pol roku. I jesli jestes po 40 a mialas kilka miesiecy/lat staran i w tym hormonow to potem po porodzie mammografia raz na rok (co dwa lata jest bezplatna) i usg piersi raz na rok - ale badania tak ustawic zeby co 6 mies wypadalo jedno z tych badan na zmiane.
Usg piersi przy staraniach mam i tak co Ok 6 mcy. A teraz już w ciąży to zobaczymy.
 
Wiecie, taka moja rada dla Was - róbcie w ciąży badania, nie tylko te obowiązkowe ale też np. usg cyców :) po pierwsze dlatego ze stymulacja hormonalna do in vitro zwiększa ryzyko raka piersi a odpowiednio wykryty jest calkowicie uleczalny. A po drugie żeby uniknac mojego stresu - ja mialam termin usg na lipiec a porodu na sierpien ale urodzilam miesiac przed terminem i usg przepadlo. Gdybym je zrobila dowiedzialabym sie ze moj wielki biust ma budowe glownie tluszczową a nie gruczolową i nie stresowalabym się laktacją ktorej po prostu z racji wieku i typu biustu byc nie moglo.
I koniecznie szczepienia - w tym na RSV. Ja jeszcze nie mialam mozliwosci i moje dziecko zlapalo i ciezko przeszlo - a mogla byc odporna dzieki przeciwcialom.
Ciekawe, że piszesz o USG piersi. Parę lat temu miałam biopsję, bo USG coś wykazało, ale całe szczęście wszystko było ok. Ja z kolei, w związku z gruczołowatą budową piersi, powinnam badać regularnie. W piątek dzwoniłam, żeby umówić się na kontrolę i termin na NFZ mają dopiero na 2028 rok 🫣🤣 Trzeba iść prywatnie. Swoją drogą to coraz lepiej w naszej służbie zdrowia 🤦🏼‍♀️
Jeśli można zapytać, w jakim wieku byłaś jak rodziłaś?
 
Ciekawe, że piszesz o USG piersi. Parę lat temu miałam biopsję, bo USG coś wykazało, ale całe szczęście wszystko było ok. Ja z kolei, w związku z gruczołowatą budową piersi, powinnam badać regularnie. W piątek dzwoniłam, żeby umówić się na kontrolę i termin na NFZ mają dopiero na 2028 rok 🫣🤣 Trzeba iść prywatnie. Swoją drogą to coraz lepiej w naszej służbie zdrowia 🤦🏼‍♀️
Jeśli można zapytać, w jakim wieku byłaś jak rodziłaś?
Ja też wcześniej no i teraz też mam problem z piersiami. Ich budowa gruczołowo- tłuszczową czy coś takiego i liczne torbiele o różnej wielkości. Dwie biopsje z wyciągnięciem zawartości. I kontrola książkowo powinna być co 3-mce ale lekarz spokojnie kazał co 6-mcy więc chodzę jak pasuje w invitro, czasami co 6 mcy a czasami co 1.5 roku. Wcześniej robiłam badanie na NFZ w szpitalu a termin co Ok 1-2 mce. Teraz przy invitro chodzę prywatnie bo mie chce mi się jeździć do byłego lekarza po 40 km po skierowanie a później tam na badanie i jeszcze wyniki. Wyprowadziłam się do sąsiedniego miasta a do poprzedniego nam nie po drodze.

Lekarz nic nie mówił że będzie problem z karmieniem- może nie chciał martwić wcześniej 😐🤨
 
Urodziłam 2 tyg przed 46 urodzinami :) i w dodatku wczesniaka i przez cesarkę. To samo w sobie już komplikuje laktację, choc od poczatku pracowalam z laktatorem co 2h nawet jak mala byla w inkubatorze. Ale gdy z wyrzutami sumienia przeszlam na mleko modyfikowane to po pol roku w koncu zrobilam zalegle usg i doktor powiedziala ze nie mialam szans karmic przy takiej budowie - nie bylo u mnie wiecej niz 10% tkanki gruczolowej i nie byla „spulchniala” jak po porodzie - zero sladow ze chcialo jej sie cos wydzielac :) poczulam sie lepiej ze to nie byla moja wina że się za mało starałam
 
Dzisiaj odważyłam się zrobić pierwszy test w 7 dpt. Może jutro zrobię pierwsza betę. Dziewczyny, wiele razy w życiu robiłam test, ale jeszcze nigdy nie widziałam dwóch kresek. 🥹
 

Załączniki

  • IMG_7142.jpeg
    IMG_7142.jpeg
    898,6 KB · Wyświetleń: 16
Odnośnie usg piersi. Ja przez te lata brania hormonów miałam dużo guzkow I też biopsje itp. Ostatnie usg miałam miesiąc przed zajściem w ciążę. Było ich chyba ok 6. Teraz po ciąży postanowiłam sprawdzić jak sytuacja i nie mam ani jednego!!! Wszystko zniknęło. Karmie piersią po cesarce i nie miałam żadnego problemu z laktacja. Mam piersi gruczołowate malutkie 😉 ale dużo się przygotowywałam na temat kp i nie słuchałam niekompetentnych rad bo już pewnie w szpitalu by mi wcisnęli butlę 😞 i by było po laktacji...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry