reklama

na wesoło :)

reklama
Zapis fragmentu autentycznej rozmowy telefonicznej klienta z Informacją Zarzadu Transportu Miejskiego w Warszawie w przeddzien Dnia Wszystkich Świętych:

- Slucham informacja ZTM
- Dzien dobry. Przepraszam, gdzie w Warszawie moge kupic bilety godzinne?
- Jakie bilety?
- Godzinne, wazne przez godzine..
- Nie mamy takich biletów!
- Jak to?..
- No nie ma takich biletów!
- Ale.. no.. przeciez.. na wszystkich Waszych ofertach, w autobusach, w gazetach...
- Gdzie? Pierwszy raz slysze! Nie ma takich biletów.
- Aha!.. - tu przyszlo natchnienie - A moze mi Pani powiedziec gdzie moge kupic bilety sześćdziesiecio minutowe?
- Tak! Sześćdziesiecio minutowe moze pan kupic na Senatorskiej, w niektórych kioskach i na pocztach.
- Aaaa! To wspaniale! Przepraszam panią bardzo, ale jaka jest róznica miedzy biletem waznym 60 minut, a waznym jedna godzine?
- No szescdziesiecio minutowy wazny jest przez 60 minut od skasowania, a jednogodzinny to nie wiem bo u nas takich nie ma!
 
reklama
;D
Tu mi się przypomina pewna sytuacja - Tatry; ja, Tomek i Kolega Jurek pochyleni nad mapą, ustalamy trasę. Na mapie odległość oszacowana na 1/4 godziny.
Kolega Jurek: Eeee, spokojnie, naszym tempem to przejdziemy w 15 minut ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry