• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Nadżerka

nie mialam jeszcze - dostalam plamienia, ale poszłam do ginki, no i okazało się że plamię z nadżerki, kuracja jak na razie czopkami żeby zlikwidować stan zaplany, i dopiero gdzis w połowie listopada drugie podejście...

ojjj no to nie fajnie
do mnie przed chwilka dzwoniła położna ze jest juz wynik II stopien :cool:
jutro mam dzwonic i sie umówic do gin na wizyte brrrr boje sie :laugh2:;-) panikara ze mnie:-D
 
reklama
ojjj no to nie fajnie
do mnie przed chwilka dzwoniła położna ze jest juz wynik II stopien :cool:
jutro mam dzwonic i sie umówic do gin na wizyte brrrr boje sie :laugh2:;-) panikara ze mnie:-D

Ja mam I stopień , ale zaczyna mie to odkładanie denerwować, niestety, jk będę szla dam ci znac , no i czekam jak po zabiegu będzie u ciebie, trzymaj sie ;-)
 
ja ide do gin jutro wiec od razu Ci napiszze

a Ty jak masz I stopień to nie mozńa tej nadżerki jakos inaczej wyleczyc?

moja gin, twierdz że ten sposób bedzie lepszy, może bardziej radykalny ale lepszy..., juz mialam raz leczona "inaczej" i co 4 m-c po zabiegu nadżerka wrócila..., a że bylam wtedy w ciązy to nie moglam jej ruszać, jest mała to zrobi mi to w gabinecie, nie musze iśc do szpitala.... ale czekam co Tobie lekarz powie i trzymam kciuki:tak:
 
witam!!!
jestem po wizycie. niby wszystko ok nadżerka jest II stopien gin mi powiedział ze pprez zime nie bedzięmy jej ruszac i dopiero mam isc w kwieetniu i wtedy juz bedizemy leczyc!
tylko tyle:eek:
pozdrawiam
 
Nadżerka.. skąd ja to znam.. Miałam nadżerke juz w styczniu 2008 roku wykrytą na 1szej wizycie u ginekologa w moim zyciu.. wtedy zalezil wyleczenie globulkami... trwalo to rok w tym zmienilam learza bo sie przeprowadzilam do innego miasta... po tym roku teoretycznie jej nie bylo juz.. wyjechalam z mężem do niemiec.. tutaj na miejscu u ginekologa sie pojawiłam bo chcialam zacząć brać kwas foliowy i zajśc w ciąże a lekarka mi mówi że mam nadżerke... i to duża i dodała żę tutaj sie nie mrozi boto niema sensu...przepisała mi doustnie leki i mojemu męzowi też . ja dodatkowo mialam globulki.. po 10 dniach stosowania leku i przerwie w stosunku dodatkowy tydzien nadżerka miala byc wyleczona.. stwierdzilam ze poczekam az okres mi sie skonczy i pojde na wizyte.. okresu nie dostałam.. test ciązowy- pozytywny.. na wizycie sie okazało że nadżerka zniknęła... dopiero teraz! ale podobno właśnie po ciąży sie może pojawić... hmm ciekawe to szwagierce po ciązy sie cysty okropne porobiły... od czego to zależy..??
 
reklama
A ja i tak jestem zestresowana już samym zabiegiem. U mnie najpierw było leczenie tabletkami i jakąś zasypką (szczypało jak diabli). A teraz czekam na decyzję co w moim przypadku lepsze. Mama miała wypalanie i z tego co pamiętam raz na zawsze się pozbyła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry