reklama

nasi mężczyźni...

;D ;D

ta, Rafała kuzyn go podgadał, żeby wymyslil coś, czego do konca życia nie zapomnę!!! Udało mu się :)

Ale najlepszy motyw był taki, że jak zajechalismy do Międzyzdrojów i poszlismy na spacer, to ja go zawlokłam pod Amber i powiedziałam, żebysmy zrbili sobie zdjęcie przed wejściem i powiemy rodzicom, że spedziliśmy w nim noc!!! :) No i mamy zdjecie... A za dwadziescia minut zaczeła się nasza doba hotelowa!!!
 
reklama
Dziś byłam wpracy 6-13, wracam o 13:20 a tu poodkurzane, mieszkanie ogładzone z bałaganu, Filip bawi się uśmiechnięty w łózeczku, piec grzeczny - nawet sobie ogona nie wygryzał, na kuchence "pyrkają" wesoło dogotowujące się ziemniaki, a w w piekarniku kończy się piec mięsko... :) Ach pomyślałam - kocham tego mojego męża :)
 
KingaP gratuluję :)))
Catherinka ja też podziwiam, bo ja za bardzo sama nie jestem w stanie się zorganizować. Gotowanie mi nie idzie, TŻ głównie jada w pracy hmmmm ze sprzątaniem i praniem też się nie wyrabiam, bo Miłek prawie wogóle nie śpi w dzień (śpi w parku...) Oj anioł z tego twojego męża. Mój wczoraj jak został sam z dzieckiem i Miłka już położył spać to.... grał na komp.podbijał świat z Rzymianami >:( >:( >:( ale w domu nic nie zrobił.....
 
reklama
Dziewczyny, ja jak miałam na popołudnie to też raczej nic nie zrobiłam (no, ale może to przez to, że moja mama miała wtedy akurat urlop i wpadała nam pomóc podczas pierwych dni mojego powrotu do pracy), a Marcin proszę jaki zorganizowany :) Mam nadzieję, że to nie jednorazowy "wybryk" ;) ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry