Pierwszy raz spotykam się z terminem "żabi brzuch". Agi mogłabyś napisać o tym coś więcej?
Chodzi o to, że brzuszek jest rozlany, wygląda trochę jak balonik. Wszystko z powodu za słabego napięcia mięśni nie tylko brzuszka ale żołądka i jelit. Dlatego Zośka ulewała bo pokarm jak wpływał do żołądka to ten powinien się zamknąć przez skurcz mięśni a nasz zostawał otwarty i jedzonko w jedną i w drugą stronę.....
Ell........ niegdy nie jesteśmy symetryczni, zawsze jedna strona jest słabsza druga dominuje (wydaje mi się, że to tajemnica prawo lub leworęczności). pytanie jak duże są te dysproporcje. Ale skoro pediatra bawiła się z Twoją córeczką i niczego niepokojącego nie zauważyła .... Nie martw się tylko podpatruj Małą i wszystko będzie dobrze. Ważne, że druga strona goni tą pierwszą.
Moja Zośka upodobała sobie tylko prawą i lewej rączki w ogóle nie chciała podnosić dopóki nie zaczęłyśmy ćwiczyć. Jeśli chodzi o nóżki to prawą podnosiła wyżej i starała się dociągać ją do brzuszka za to lewą nóżkę odrywała tylko lekko od podłoża.
mnóstwo niepotrzebnych emocji duszonych w sobie, poza tym zawsze robiłam kilka rzeczy na raz a teraz się nie da i rozbieganym wzrokiem patrzę dookoła o by tu jeszcze ale nie mam jak .... może ta rehabilitacja okaże się i dla mnie świetną terapią ;-)
No i oczywiście co kilkadziesiąt sekund puszcza pierś, żeby sprawdzić, czy jestem na swoim miejscu;-) , uśmiechnąć się do mnie, zobaczyć, co to stuknęło, okazać radość z karmienia piersią, popatrzeć na tatę.... powodów ma zawsze wiele;-)