reklama

nasza waga

reklama
u mnie nastąpił jakiś spadek zainteresowania jedzeniem, może to stres, sama nie wiem, ale ostatnio jakoś nie przytyłam znacznie (mniej niż pół kilo)...
 
ja najadlam sie ptasiego mleczka:zawstydzona/y:
teraz jem platki kukurydziane z monte i zapijam herbata:zawstydzona/y:
nie wchodze na wage do przyszlego miesiaca;-)

Emilka ciekawe czy wytrzymamy heheheh
Elete zazdroszcze u mnie tak naprawde to te zainteresowanei jedzenie dopiero sie ujawnilo :wściekła/y::no:

nio i znowu glodna do Was pisze
ide zaraz cos wszamac:-D:-D:-D
 
ja dzis zjadlam jablko, wypilam dwa soczki gruszkowe...i tyle...zero checi jedzenia..nerwy mnie zzeraja (rodzinna awantura) i dolek przybija....buuuu
 
Kiedy w Poznaniu zbliża się 11 listopada to zaczyna się szał na rogale marcińskie:) Są pyszne z białym makiem, ale kosmicznie drogie- średnio 28 zł. za kilogram, w związku z czym jeden rogal kosztuje ok. 5 zł. w związku z czym zakasałam rękawy i upieĸłam sama rogaliki, a ponieważ drożdże zostały to mój Mąż właśnie robi pizzę...Oj żebyśmy za bardzo nie urośli na tych drożdżach;-)
 
ja po poniedziałkowej szkole rodzenia jakoś nabrałam takiej wewnętrznej pewności siebie i jak na razie staram się nie jeść słodyczy. jak już mam na coś ochotę żeby kupić coś w sklepie to wtedy kupuję batonika corny albo coś w tym stylu. dzisiaj naszła mnie ochota na zwykłe ciasteczka z cukrem no i je właśnie kupiłam.
przyznam się też szczerze że trafiłam przypadkiem na filmik w internecie, jak taka kobieta bawi się brzuszkiem i miała straszne rozstępy takie promieniujące od pępka. były bardzo świeże bo jeszcze czerwone i strasznie mnie to przeraziło.
nigdy nie byłam strasznie szczupłą osobą, ale o brzuszek zawsze dbałam i przeraża mnie jednak myśl, że mogę mieć rozstępy. to mnie właśnie mobilizuje żeby jednak powstrzymywać się przynajmniej teraz od słodyczy, bo niestety jak do tej pory obżartuch był ze mnie malutki ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry