ja się trochę wagą stresuję bo wiele lat byłam dość pulchna, w końcu zaczęłam sporo ćwiczyć zmieniłam dietę i dwa lata temu zrzuciłam 15 kilo i wyglądałam bardzo fajnie przez ponad półtora roku
jestem dość ciężka bo przy wzroście 168 ważyłam 65 kilo ale że mam sporo mięśni i sportową sylwetkę wyglądałam szczupło (moj mąż poniżej tej wagi określał mnie jako wątłą, ale on lubi okrągłe kobiety)
pech chciał że 3 miesiące przed ciążą zmieniałam pracę i rzuciłam siłownię z braku czasu, pojadałam i wskoczyło mi 5 kilo i wtedy zaszłam w ciążę - jak wróciłam z urlopu zrobiłam test ciążowy i plany co do odchudzania szlag trafił

no i teraz od początku ciązy nastukałam dodatkowe 5 kilo i szlag mnie trochę trafia (chociaż piersi mi conajmniej kilogram urosły), brzuszek też mi wyskoczył i takie oponki na bioderkach
kupiłam sobie fajne bojówki i jakieś dwie luźne spódnice i staram się nie przejmować - w końcu w odchudzaniu jestem niezła, ale fajnie było mieścić sie w spódniczki 36 buuu
minęło mi już początkowe spanie i zmęczenie, więc wybieram się na siłkę i basen tak nienerwowo, może to mi poprawi samopoczucie, zresztą siedzę w domu i dobrze jest się trochę wyrwać
pozdrawiam serdecznie
kasik