reklama

Nasza Waga

Gosia, zrozumiałam że masz 14 kg na minusie od zajścia w ciążę.:eek: No, jakby tak było....
Ja miałam 5 na plusie, a w zeszłą środę okazało się że schudłam i mam tylko 4 kg. Nie powiem, że się nie cieszę, bo przy Weronice łącznie przytyłam 16 kg. Tyle że co z tego, jak mam taki brzucho, że wszyscy się mnie pytają czy już idę rodzić, a tu jeszcze półtora miecha. A na wysokości pępka mam ze 30 cm więcej!!!
 
reklama
A ja niestety nie wiem ile mam w pasie - centymetr gdzieś zaginął i mam tylko taką wysuwaną metalową miarkę. No i owijanie się tym jakoś mi nie leży ;-) :-D
Jak to napisałam to dotarło, że mogę owinąć się sznurkiem i go potem zmierzyć. Szybko dotarło - zazwyczaj takie wnioski mam po kilku godzinach, jak wlecą przez dziurę w mózgu, przez którą wcześniej uleciały :-D :-D :-D
 
Esia
gratuluje zachowania resztek rozsądku. :tak: Mi się ta sztuka nie udała.
Ja też mam w domu tylko stalową. Próbowałam ale kiepsko mi szło. Na sznurek nie wpadłam :eek: :wściekła/y: :laugh2:
Zmierzyłam się w jednym ze sklepów z garniturami :-D :laugh2:
 
:-D :-D :-D
Nie jest ze mną tak źle...
Na szkole rodzenia powiedzieli, że to zupełnie normalne i to taki naturalny mechanizm pokazujący ciężarówce na czym ma się skupić. Na dziecku. A wszystko inne jest "na bocznym torze". Zabrzmiało przerażająco :eek:
 
ups...u mnie na wysokości pępka 104 cm...(sporo się odłożyło na d.. i udach), a ostatnio coraz większy robi mi sie biust (juz sporo urósł - ale to chyba nie koniec :baffled: )...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry