hej, dziewczynki :-) zagladam do was z grudniowek i przerazilo mnie, co piszecie o ZZO!
Moniko_k80! strasznie dawno cie nie widzialam :-) czemu tak rzadko pojawiasz sie na staraczkach?.. widze, ze malenka rosnie zdrowo i dokazuje ;-) jak moj Filip ;-)
kochana, nie daj sie przerazic, to mit, ze przy ZZO nie czujesz skurczy partych - one sa jak najbardziej odczuwalne, tylko nie bolesne! ZZO nie wydluza rowniez porodu - nie ma na to najmniejszego wplywu! a nawet moze wplynac korzystnie (wyobrazmy sobie bardzo popularna, niestety, sytuacje, gdy w wyniku przerazenia pacjentki i bolu porod zostaje zahamowany! to jeden z najgorszych mozliwych scenariuszy!). przy ZZO nie czujesz rowniez naciecia i szycia krocza, co przeraza wiekszosc z nas. przy wspolpracy z polozna porod staje sie zupelnie nietraumatycznym wydarzeniem :-)
ja tam nie wysilam sie na bycie slowianska boginia plodnosci i w ogole bohaterska Matka Polka ;-) po co cierpiec dla samego faktu, skoro mozna bolu uniknac?
zobaczcie animacje - wyglada to absolutnie "nie-fuj!"
http://morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf
ale oczywiscie kazda powinna robic, jak jej dyktuje sumienie! :-)
a oto cos o krwi pepowinowej... link, na ktorym wypowiada sie nasza specjalistka od nowinek medycznych itp
kasia_z oraz
Ewe :-)
https://www.babyboom.pl/forum/grudz...krew-pempowinowa-co-sadzicie-dziewczeta-6087/
pozdrawiam grudniowkowo :-)