Nulini
Po prostu szczęśliwa!
Ja miałam Tosię rodzić albo w święta, albo w sylwestra (różnie USG wskazywało
) i się zaparłam, że nie ma bata, bo w tym okresie to się nikomu nic nie będzie chciało, albo będą pijani mi poród odbierać 
Natomiast zgodzę się, że Agulce to trzaśnie!
Pamiętam, że mnie grudzień przeleciał nie wiem kiedy - najpierw nerwówka prezentowa, później święta, później ledwo oddech odpoczynku i już sylwester, a o 20 w sylwestra to już stwierdziłam, że niech się dzieje co chce i 3go stycznia urodziłam
Ja będę musiała caaaaaaaaaały styczeń przeczekać, więc pewnie zdechnę, jak już wszystkie będziecie Bobasy tulić :-(
) i się zaparłam, że nie ma bata, bo w tym okresie to się nikomu nic nie będzie chciało, albo będą pijani mi poród odbierać 
Natomiast zgodzę się, że Agulce to trzaśnie!
Pamiętam, że mnie grudzień przeleciał nie wiem kiedy - najpierw nerwówka prezentowa, później święta, później ledwo oddech odpoczynku i już sylwester, a o 20 w sylwestra to już stwierdziłam, że niech się dzieje co chce i 3go stycznia urodziłam

Ja będę musiała caaaaaaaaaały styczeń przeczekać, więc pewnie zdechnę, jak już wszystkie będziecie Bobasy tulić :-(