reklama

Nasze ciążowe dolegliwości

reklama
Ananaska- a jak często? Mi też się napina kilka razy dziennie...w poprzedniej ciąży napinał mi się kilkanaście razy dziennie i brałam no-spę...nic mi się nie stało, choć ta no-spa chyba w ogóle nie działała, bo miałam non stop twardy brzuch.
 
ananaska zdaje się, że normalne, tak mój gin twierdzi. Jak bardzo Ci doskwiera, to możesz brać no-spę. Na mnie, tak jak na paulette nie działa:-p
Mi też się bardzo często napina w tej ciąży. W pierwszej w ogóle nie wiedziałam co to jest napiananie, wcale nie twardniał, nie miałam żadnych skurczy, nic;-) Teraz zupełnie inaczej.
 
U mnie podobnie. Przeważnie po południu robi się twardy i tak do samego wieczora. Nie biorę nic. Nie boli to po co faszerować się tabletkami. Fakt uczucie średnio przyjemne :) zwłaszcza, ze automatycznie robi się większy :)
 
No-spę każą brać jak napina się (tak, jak zaznaczyłam) kilkanaście razy dziennie, wtedy istnieje zagrożenie skracania szyjki lub nawet jej roziwrania. Nikt Wam nie każe faszerować się lekami.

Aia- podobno napinanie to nie skurcz...tak mi powiedział lekarz, ale ja tam nie wiem...teraz w ogóle się nie przejmuje tym twardnieniem, ale w pierwszej ciąży nie byo mi do śmiechu;)
 
Mi też dziś twardniał jak szalony i zapodałam nospę i minęło , w poprzedniej ciąży brałam nospę 3x dziennie właśnie z powodu zbyt częstych napinań bo powodowało to u mnie skracanie szyjki , a w 7mc rozwarcie najpierw na 0,5 cm a potem na palec... Ja jak jest ich 5 -6 olewam ale jak więcej ok 10 na dzień to nospa i magnez.

Ginek powiedział że musi się napinać i to normalne , ale jeśli napina się za często to warto wziąść nospę .
 
no tak jak u Was czasem z 2-3 razy na dzień...chyba przy większym wysiłku albo poprostu ale nie jest to jakoś nie do wytrzymania...w pierwszej ciąży tego nie miałam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry