mnie tez dopada ból głowy od czasu do czasu, wcześniej przed ciążą tez często bolała mnei głowa ( teraz moze nawet tych bóli ubyło bo jem regularnie).
Podobno mozna brac Apap i paracedamol - wziełam jak mnie pobolewała łepetyna, al etak jak myslałam nie pomogło. Wczesniej brałam saridon dwie tablety- i tylko on mi pomagał, teraz tego nie mozna wiec cierpiec tylko przyszło. Okłady rzeczywiscie troche pomagaja - alebo po prostu drzemka, jelsi ktos akurat jest w domciu i uśnie.
Nie wiem czy u mnie to migreny czy po prostu ból głowy - nigdy nie badałam tego chociaz ciagle mi to doskwierało. A łapało mnie wtedy jak np. nie zjadłam, siedziałam długo przed kompem, czy poczułam smrut z autobusu, albo gdy w upale miałam cos załatwiac a było duszno, tak samo w dusznych pomieszczeniach przy zmeczeniu. Normalnie mała niedogodność i juz boliii ;/ a tak to niby odporna babka jestem....
Piwonia a ta mentolowa kulka jakos sie nazywa?moze to wypróbuje, chociaz Amol wiem ze nie skutkował - ale przyjemny chłodek, który od niego ciągnie troche pomaga.
Dla mnie najlepiej było wziasc "saridonke" i polezec w ciszy spokojnie troszeczke...
eh zeby nas juz te główki nie bolały....

)