Mhm.... sorki, ze Wam sie wtryniam, ale za Magdusia tu czasem zagladam (pozdrowka).
Ja obralam taka metode liczenia:
do 4 i pol tygodnie - pierwszy miesiac
drugi od 4,5 do 9 tygodni
trzeci 9 tygodni do 13 i pol tygodnia
czwarty 13,5 do 18 tygodni
piaty 18 tygodni do 22 i pol tygodnia
szosty 22,5 do 27 tygodni
siodmy 27 tygodni do 31,5 tygodnia
osmy 31,5 tygodnia do 36 tygodni
dziewiaty 36 tygodni do 40 tygodni
I takie liczenie zawsze co do dnia sprawdza mi sie z suwaczkiem na gadze :-)
Wynika to z tego, ze ciaza trwa ok 280 dni.
Podzielcie to na 9 miesiecy wychodzi, ze miesiac w takim liczeniu ma 31 dni (czyli 4 tygodnie i 3 dni.... stad ta polowka ) I wtedy wszystko sie zgadza :-)
I co ciekawe, na nowy miesiac przeskakuje zawsze w okolicy spodziewanego dnia porodu w kazdym kolejnym miesiacu Przynajmniej u mnie ;-) ).
Pierwszy trymestr (ten z liczenia), nie pokrywa sie z tym, o ktorym wszystkie myslimy (ze zwiekszonym zagrozeniem). Bo liczenie to jedno, a fizjologia to drugie.
Zagrozenie mija wtedy, gdy lozysko przejmuje funkcje pecherzyka zoltkowego i cialka zoltego (wlasnie w okolicach 12 tyg., co wiaze sie tez zazwyczaj z ustepowaniem mdlosci, bo hormony lozyskowe sa lepiej tolerowane :-), )
Mam nadzieje, ze nie namotalam :-)