Lilith, u nas pogoda calkiem niezla, ale ja mam totalnego dola i od rana placze

Popsul nam sie komputer, a 2 tyg temu skonczyla sie akurat gwarancja, a totalnie nam brakuje kasy. Doslownie brakuje na jedzenie pod koniec kazdego miesiaca. Jestem zalamana... Oprocz tego musze nadrobic material z 1,5 miesiaca ze studiow i pozaliczac wszystko co do tej pory bylo, a nie mam na kogo liczyc, by mi pomogl w wytlumaczeniu materialu. Zawiodly mnie kolezanki, a liczylam na to, ze bede mogla na nie liczyc w mojej sytuacji teraz i potem jak bedzie dziecko na swiecie.

Totalny dol. Oprocz tego jeszcze pare drobnostek, ktore wcale nie sa takie drobne

i hormony w ciazy i ryk na calego

Juz staram sie wlasnie uwage swoja od tego wszystkiego odciagac, tylko jak tu odciagac jak jest w zwiazku z tymi dolujacymi rzeczami tyle do zrobienia/zalatwienia.
To Was zanudzilam... ale przynajmniej sie gdzies wygadalam. Siedze sama w domu calymi dniami i juz wymiekam

Dzieki, ze chociaz Wy jestescie
