jolek - ależ nie mam żadnych pretensji
) Moje dziecię kiedyś też pięknie spało
też ją chwaliłam. Ale jak widać - wszystko co piękne musi się skończyć 
Wczoraj na noc zasnęła po 1,5 godziny płaczu i zaś na siedząco :-( A później i tak budziła się co godzinę. (zresztą koło północy i tak wzięłam ją do siebie
do łóżka)
Chyba coś się zbliża... Chyba jakiś ząbek. Bo nocka była kiepska i dosłownie cały dzień się przytula. Jak tylko ją odkładam to ryk. Nie wiem czy jest sens uczenia jej teraz spania.

Wczoraj na noc zasnęła po 1,5 godziny płaczu i zaś na siedząco :-( A później i tak budziła się co godzinę. (zresztą koło północy i tak wzięłam ją do siebie


Chyba coś się zbliża... Chyba jakiś ząbek. Bo nocka była kiepska i dosłownie cały dzień się przytula. Jak tylko ją odkładam to ryk. Nie wiem czy jest sens uczenia jej teraz spania.
