• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

NASZE PROBLEMY!!!

m.a.l.i.n.k.a spokojnie... spokojnie...NAPEWNO. bedziecie razem...tylko musicie wspólnie dojśc do porozumienia... najlepiej jak każde z Was powie temu drugiemu co mu leży na wątrobie...
 
reklama
mi bardzo pomogło wylewanie swych żali przez gg, pisałam do niego taki list miłosny na gg i jak siadał to czytał, potem on mi coś odpisywał i tak nasza korespondencja miłosna powoli podnosiła nasz związek z dołka. oczywiście oprócz żali pisałam mu że go mocno kocham :) to co mu napisałam to juz musiał przeczytać i na odwrót, więc każde musiało wysłuchać a raczej wyczytac tą drugą stronę :)
 
misia_q dobry sposób... szkoda że wczesniej o tym nie pomyslałam....

m.a.l.i.n.k.a  tak trzeba dwojga... to ja zawsze nie chciałam rozmawiać... trudno ze mną było... byłam zamknięta i wszystko trzymałam w sobie... ale tak daleko sie nie zajdzie... to mój mąz nauczył mnie rozmowy... choć na początku było BARDZO trudno...
 
Malinko ja juz tez niewiem co zrobic...Misa twojego sposobu juz probowalam...dosc fajny ale jak sie mamy poklocic to i tak to nic nie pomoze...ale najgorsze jest to ze to preze mnie bo ja mam humory...i takie i ine...nagle to wybucha i ciezko nad tym zapanowac:(:(
A z drugiej strony to jego wina...bo ja zawsze prosze mowie ze to od ciazy...zeby pamietal ze to nie dlatego ze juz tylko ze tak dziala moj orgaznizm ...a on nadal to iagnie....

heh wiec co by tu zrobic...
 
Malinko Lilith otrzyjcie noski na pewno wszystko się ułoży. Pamiętam w czasie naszych sprzeczek już miałam tak wszystkiego dość, że powiedziałam mojemu mężulkowie, że będzie wszystko tak jak on chce bo mi się już nie chce walczyć i wiecie co poskutkowało. Może zadziała u Was. Trzymam mocno kciuki no i Axa ma rację - przede wszystkim rozmowa, ale wiem jak trudno ją zacząć :)
 
reklama
Moniolek ale taka rozmowa nie zawsze pomaga...heh...
wkazdym razie podlapalam dodatkowego dola bo niewiem czy jest oki...tak sobie pomyslalam...czy to normalne ze w poniedzialek (to byl 5t i kilka dni - no juz 6 wsumie) nie widzialam serduszka?? tylko sam pecherzyk...czy to normalne?? pecherzyk mial wtedy 7 mm ...strasznie sie zmartwilam tym...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry