alek-wiem, że sama miłość nie wystarcza, u nas nie ma poważnych kłótni, ale nie potrafimy iść na ugodę. Ja chce dziecka, on też, ale nie teraz, nie rozumie, że dla mnie teraz to bardzo ważny temat, bo jeszcze mogę zajść w ciążę, byz leków i bez interwencji chirurgicznej i bez in vitro
prawdę mówiąc czasami myślę, że sama nie wiem czego chce - on mną troche manipuluje, a ja mu na to pozwalam, wie,że robię źle, ale ... chyba nie mam silnej woli

a nie chcę od niego odchodzić. nie chcę byc znowu sama, pamiętam jeszcze jak to boli

a będąc samą - na pewno nie będę miała dziecka, chyba, ze znajdę sobie jakiegoś przystojniaczka o fajnym charakterku i wykorzystam w celach rozpłodowych ;D
Stety niestety ślub juz planujemy

To nie jest pytanie nie na miejscu, ale wydaje mi się, że on po prostu jeszcze do wielu decyzji nie dorósł. czemu oni nie dojrzewają psychicznie tak samo jak kobiety ???