justi82
Kubusiowa mama
My już po zakupach, pojechaliśmy z moim tata po farby itp ale tylko na dół, wzięliśmy Kubolka, bo obiecałam jakieś autko:-)Poszliśmy najpierw do reala, i tak mój tata za sponsorował autobus, od początku widziało mi się że jakościowo to mu daleko. Później poszliśmy do praktikera, całe 100m od reala, i tam autobus upadł tylko raz...i odpadło koło...
gdzie się reszta podziała ???