reklama

Nasze sprawy...

reklama
hello, pospacerowalysmy troche z Majka ale wygonil nas snieg:szok:

Od rana mam bardzo duzo sluzu oby to znaczylo ze cos sie zaczyna rozkrecac, skurczy nie czuje tylko ten bol krocza ktorego mam juz dosc.

Wlasnie z ciekawosci sprawdzilam ceny biletow na marzec i wychodzi w granicach £300-£500 za nasza czworke do tego £100 za paliwo i parking i £100 na prezenty i pomyslec ze za te pieniadze moglibysmy spokojnie poodpoczywac przez tydzien w jakims cieplym kraju:-(:-( mam juz serdecznie dosc tych wyjazdow do polski:dry:

anisiaj &&&&&&&&&&&&&
 
aniolkowa zazwyczaj latam z kims ehhe:) a jak latalam sama to zamykalam oczy i wdech wydech hehe :)
scoti no to trzymam &&&&&& zeby Lily wyszla:)
my w maju mamy komunie moich 2 bratankow w irlandii. ale jeszcze myslimy czy polecimy bo nie wiem jak bedzie z mala. troche boja z takim malym dzieckiem leciec :(
 
Bobo nie ma na razie tej cholery w szkole,bo Szymek miał z nią tylko zastępstwo na lekcjach matematyki.A jak jej nie będzie,to uderzę do pedagożki.Właśnie syn mi powiedział,że przekazał wychowawczynim moją notkę,a ona powiedziała,że tamtej przekaże,hmm jestem ciekawa czy tak zrobi,no poczekam z parę dni.
 
Marta ja tez mialam duzo sluzu juz od dluzszego czasu ale dzisiejszy dzien przebil wszystko, chcialabym chociaz wiedziec czy cos sie juz zaczyna rozwierac czy mam spokojnie czekac do wywolania:-( dostaje juz do glowy pomalu, 90% rozmow jest o porodzie a tu doopa blada nie chce wyjsc to dziecie moje:-( zostana juz chyba na zawsze nam te pilki z przodu:-p

Bobo lecielismy z Maya jak miala 5 miesiecy i bardzo sie jej podobalo;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry