reklama

Nasze sprawy...

Anisiaj ja Cię rozumiem bo do teraz sprawdzam papier przy podcieraniu ...
Wiolka wiem że tak się nie traktuje ludzi ale oni nic sobie z Twoich próśb nie robią, nie potrzebny Twój płacz i nerwy wykończysz się przez to jakbym mieszkała z Justi bliżej to we dwie byśmy go zawiozły
Bobo ja na szczęście mam szalik i czapkę z zeszłego roku
 
reklama
Kchane to samo mi pisze właśnie koleżanka która mieszka niedaleko i wie jaka sytuacja żebym go spakowala i zawiozla do tego syna co nam go w zeszlym roku przywiózl choćbym miala na głowie stanąć to do środy najpóźniej dziadka sie pozbędę powiedzialam że na górze pokój ma być wolny i będzie napewno wolny ja nie będe z gęby dupy robić ale nie ukrywam że bardzo mnie dobija ich ignorancja i przykro mi poprostu ze nie liczą sie z tym ze jestem w ciąży i całą resztą ale jak widac po prostu są świnie powiem wam szczerze że jak przewieziemy dziadka do mamy to chyba sami będziemy tam rzadziej jeździć bo oni liczą na to że jak dziadek zachoruje to my tam jeździmy i będziemy go wszędzie wozić i dalej sie nim zajmować a ja im udowodnie że nie
 
cześć dziewczynki :)

my dziś wróciliśmy po 18 :) fajnie było dziś długi spacerek po lesie - świeże powietrze rewelka.
Igorek lepiej ale wczoraj miał biegunkę jeszcze.
Na spacerku nazbieraliśmy grzybków :tak: aż miło sie chodziło.

Teraz siadam do prasowania :eek: niestety ale dobre to ze się rozgrzeje bo jakoś mi chlodno :cool:
 
kochane dziękuje za dobre słowa ale uciekam bo poprostu nerwy mnie nosza jak cholera nie będę tutaj wam zanudzac jedno i to samo Gosiu mi też bylo szkoda dziadka ale on ma tylko normalne dni jak jest trzeźwy a to sie mu niestety rzadko zdarza ja nie mam na tyle nerwów żeby sie z nim użerać jak ciągle chleje i pilnować go żeby mi domu nie spalił albo sie nie zabil po pijanemu na schodach
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry