• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Witajcie
Anisiaj brakuje mi słów.Wiem że trudno mieć nadzieję w takiej sytuacji.Nie możemy jednak już wyrokować.Proszę.
Nie znam się na tym.Nie pomogę więc.Wiem tylko że najlepiej gdy organizm sam się oczyści.
 
Joweg słoneczko,nie załamuj się!Będzie dobrze-Zawsze Warto mieć dzieci i Ty nie rezygnuj z tego,bo ja chcę być bb ciotką!!!A ty będziesz cudowną mamusią,a twój mąż wspaniałym ojcem.Dzieci to sens życia dla obojga rodziców.A jak twój ukochany zobaczy rosnący brzuszek,to i jego nastawienie do samego siebie powinno się zmienić:tak:.
Wiolka moje dzieci na taki wredny kaszel,bo już nawet diphergan nie dawał rady,dostawaliśmy do inhalacji Pulmicort i Ventolin.Ale to jest na receptę,ale mega skuteczne.
Anisiaj to przykre,że masz takie przypuszczenia,ale dziewczynki mają rację,nie załamywać się do samego końca.Ja cię doskonale rozumiem,do końca w zasadzie walczyłam,ale jak gin mi powiedział,że beta nie rośnie,w środku tylko jajeczko puste,to przestałam już walczyć i wierzyć.Poroniłam sama,nie byłam czyszczona.Ale i dla mnie za chwilkę słonko zaświeciło.Po tej traumie urodziłam jeszcze dwóch synków.&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
6-mamo - nie można się załamywać, ale nie można też się łudzić. wszystko stoi w miejscu od 2 tygodni, ja już zaczynam się źle czuć fizycznie, jakbym nosiła w brzuchu kamień...walczyłam do wczoraj, teraz już nie mam siły.

bobo - ja tak miałam, pomagała przegryzienie czegoś :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry