reklama

Nasze sprawy...

Witam popołudniowo.
Aniołkowa, fajni sąsiedzi!:tak:
Bobo, ja robiłam takie ciasto, tylko nie z torebki winiary, tylko tak normalnie. Bardzo łatwo się robi, bez pieczenia.
Jabłka starłam, wrzuciłam na patelnię, dodałam trochę cukru, zaczęłam je dusić. Podczas duszenia, dodałam galaretkę sypką cytrynową. Następnie przerzuciłam do tortownicy, ok 26cm, poczekałam aż wystygnie. Następnię śmietanę kremówkę ubiłam na sztywną pianę dodając trochę rozpuszczonej żelatyny.Po zastygnięciu piany posypałam startą czekoladą. Oczywiście to było za czasów jedzenia ciast:)))))
 
reklama
Kinga tylko pozazdrościć takich sąsiadów.U nas w blokowisku na palcach jednej ręki można policzyć życzliwych sąsiadów w pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Teraz mieszkam na mieszkaniu rodziców(blokowisko),ale kiedy mieszkałam u babci w starej przedwojennej kamienicy,to był taki sąsiad pan Staszewski z parteru,który schował rowerek Michałka do piwnicy bo ja zapomniałam i przyszedł mi powiedzieć żebym się nie martwiła.Ten pan niestety już nie żyje,a poza tym i tak ciężko znaleźć bezinteresownych ludzi.
 
oj tak 6mamo bezinteresownych ludzi znalezc jest bardzo ciezko...

Moj m wlasnie zadzwonil zebym nie czekala z obiadem na niego bo idzie z kolega na kebaba, ok nie mam nic przeciwko temu ale mogl szybciej dzwonic to bym ziemniakow nie obierala wrrrr.
Ja chyba pojde na spacerek bo musze wyslac list a skrzynka pocztowa jest na koncu wsi ;)
 
Ostatnia edycja:
dziewczynki używacie może tuszy do rzęs z avonu chciałam zamówić tylko nie wiem czy są dobre ten chciałam

med_3462598.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry