reklama

Nasze sprawy...

reklama
Witam i ja,
nie było mnie wczoraj bo cały dzień miałam moich dziadków na głowie i jeszcze babcię M... Dopiero o 18 porozwoził ich M do domu a zaczęło się od tego że u Amelki był występ o 11.30 a u Wikiego dopiero o 16 i cały ten czas pomiędzy miałam ich w domu więc obiadek, kawka, herbatka, wieczorem czułam się jak po jakimś weselu... ;p
Miłego dnia, idę Was poczytać
 
bobo, pewnie, to jest takie głupie gadanie - przecież mdłości zależą od hormonów, a jak się bierze luteinę to siłą rzeczy ta gospodarka jest inna i nie można wiązać płci z rzygankiem :)

evel, witaj :)
 
:szok:Ale się działo przez weekend... ale tak czułam, nawet wolałam nie zaglądać i w sobotę zajęłam się robieniem kartek na dzień Babci żeby się wyciszyć i nie myśleć tyle...
 
reklama
Co do rzyganka, moja koleżanka rzygała jak kot do 6mca, ma synka:) Ja miałam okropną cerę w czasie ciąży.
Tak że to jest loteria:) Mnie było wsio ryba czy syn czy córa.
Bietka, już czaruję z pogodą. Właśnie powstawiałam wiosenne awatary tu i na gg:)
Anisiaj, czekamy na foto:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry