reklama

Nasze sprawy...

reklama
bietka się nie maluje - odkurzała- bo dziecko pełza po dywanie a pies- no chyba reszty pisać nie muszę ... tzn on ma kołderkę ale tak zapiernicza że kołdra za mała i wyłazi poza nią i już ma na rączce kłaka - a matka wariatko-symulantka odkurza :tak:

kurde 0 stopni i słońce wychodzi może na spacer się skuszę, jakbym zniknęła nagle to znaczy że spaceruje :)
 
Ostatnia edycja:
symulantko, mój pies się panicznie boi odkurzacza, ucieka jak dzika ;)

bobo, Ty to masz kontakty - mężów szkolisz, pączki odchudzasz, weź pogadaj jakoś z moim dzieckiem, żeby 2.02 rozłożyło ładnie nogi na usg ;)

a ja Wam powiem, że mój m i Nucia spotkali wczoraj w lesie dzika, jakieś 10 m od nich. zaszedł im drogę, którą szli do domu. mamy dziki w lesie, to wiem, ale rzadko się na nie trafia (ja jeszcze nigdy, m już kilka razy), stanęli ponoc całą trójką jak wryci i oni i dzik. na szczęście on uciekł w głąb lasu, a nasza twardzielka (która kiedyś zwiała przed dzikiem zostawiając m w lesie), pobiegła za nim. m mówił, że już sobie układał jak mi to powie, że naszego psa zatłukły dziki. na szczęście wróciła spanikowana i przyszli do domu. pytam się go czy mógłby dla mojego dobra nie łazic tak daleko w głąb lasu, bo ja na zawał zejdę, a ten do mnie, że nie, bo skoro dzik uciekł, to nie ma się czego bac. bez komentarza...;)
 
reklama
o kurka ale nic mu za to nie grozi że przegapił tą sprawę?

a do mnie teściowa dzwoniła że lepiej będzie jeśli nie przyjedziemy bo ma byc bardzo zimno a ona ma piec kaflowy i zanim napali.... a nie chce żeby mały się przeziębił
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry