symulantko, mój pies się panicznie boi odkurzacza, ucieka jak dzika
bobo, Ty to masz kontakty - mężów szkolisz, pączki odchudzasz, weź pogadaj jakoś z moim dzieckiem, żeby 2.02 rozłożyło ładnie nogi na usg
a ja Wam powiem, że mój m i Nucia spotkali wczoraj w lesie dzika, jakieś 10 m od nich. zaszedł im drogę, którą szli do domu. mamy dziki w lesie, to wiem, ale rzadko się na nie trafia (ja jeszcze nigdy, m już kilka razy), stanęli ponoc całą trójką jak wryci i oni i dzik. na szczęście on uciekł w głąb lasu, a nasza twardzielka (która kiedyś zwiała przed dzikiem zostawiając m w lesie), pobiegła za nim. m mówił, że już sobie układał jak mi to powie, że naszego psa zatłukły dziki. na szczęście wróciła spanikowana i przyszli do domu. pytam się go czy mógłby dla mojego dobra nie łazic tak daleko w głąb lasu, bo ja na zawał zejdę, a ten do mnie, że nie, bo skoro dzik uciekł, to nie ma się czego bac. bez komentarza...
