• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

Kinga, pierwsze koty...co do zdjęć...pewnie nie wiedzieli jak się zachować, choć to trochę sztuczne, a jak Tobie z tym? widzisz to na plus? wiesz, ja mam koleżankę w pracy, która straciła dziecko w październiku i ona tylko ze mną mogła normalnie pogadać, bez pocieszania "będzie kolejne", "dobrze się stało, bo byłoby chore" itd. To tak, jak we wpsie Gosi na blogu,jedni nie wiedzą co powiedzieć, inni nie mają tej wrażliwości wcale. Ja bałam się powrotu do pracy, a tylko po 2 mcach. I jak weszłam i ktoś chciał mnie przytulić, to powiedziałam, że mają mnie traktować normalnie. Z każdym dniem będzie normalniej, zobaczysz kochana :*
 
reklama
anisiaj dla mnie tez chowanie zdjec jest sztuczne, przeciez to ich dzieci, maja prawo byc szczesliwi... ja w poniedzialek biore zdjecie Amelki w ramce i postawie sobie na biurku i poprosze ich o wystawienie swoich, myslisz ze to dobry pomysl ? kurcze nie chce zeby czuli sie nie zrecznie
 
kochana, ja myślę, że możesz wziąć zdjęcie i nic im nie mówić, sami się domyślą i pewnie z czasem wystawią. chcieli dobrze, wyszło dziwnie, ale intencje są ważne.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry