Smerfie,
Bietka gania raczkujacego Igiego, Igi gania psa, pies ucieka. Bietka chodzi niedozywiona, ale ponoc tak ma byc
Gosia skonczyla moj komin, ma klopoty z zebami, a do dentysty kolejka.
Aga, zgubila i znalazla psa (tzn. Zgubila go Ola, znalazla jakas pani). Wscieka sie na komunijne wydatki, nie posyla Oli do szkoly.
Bobo u rodzicow, Julka ma juz rytm kupek i innych czynnosci. Bobo cierpi bo lubi slodycze, a te ida w boczki.
Marta zmeczona, Oli daje czadu, a ona dzierga czapki.
Justi odwolala wiosne, wiec na poludniu Pl ciagle pochmurno. Jutro ma babski wieczor z fumfelami.
Evel wpadla i poleciala
Ja leze, spie, leze, marze o hamburgerze
6mama waleczna ma miejsce dla syna w szkole, ale Franio do przedszkola nie idzie.
Smerf poszedl do pracy i zjadl go Gargamel
