reklama

Nasze sprawy...

reklama
Ja własnie miałam wycieczkę w burzę. Przyjechała brama garażowa na budowę, a m dalej pod sklepem bo kapcia złapał. A koło zapasowe na podwórku... i musiałam jechać na budowę pomóc panu który przywiózł baramę ją zdjąć, i szybko do m zawieźć koło. Jak wróciłam to i pogoda się zrobiła:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry