reklama

Nasze sprawy...

Bobofrutek ja mieszkam na samym krańcu południowo-zachodniej Polski (w lewym dolnym rogu mapy). Dokładnie to między Bolesławcem a Zgorzelcem (mam około 20 km do Niemiec i 30 do Czech).
A z dużych miast najbliżej mam Jelenią Górę.

Współczuję bólu głowy.
Ja dzisiaj jakaś niedospana jestem, ale to przez to że wstałam o 6. Chciałam zrobić obiad zanim pójdę do szkoły na festyn. I teraz kawa mi się marzy. Za chwilę pójdę do koleżanki to sobie wypijemy, tylko czekam aż "góra" sobie pójdzie ;-)
Ogólnie w pracy mam luzik, siedzę przy kompie i klepię 8 godz. Od czasu do czasu zaglądam na forum, bo normalnie jestem uzależniona :-D
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki!!!

Anisiaj u mnie tak dzieciaki fontannami czasami ulewały,i pediatra mówiła,że to z przejedzenia,z wagi nie spadały,więc było ok.
Bietka guzy u takich malców co codzienność,u mnie ostatnio Franek miał limo pod okiem,bo skakał na wersalce i spadł.Oj ale była awantura by cokolwiek do tego oka przyłożyć.

Edyta witaj!!!Na dolnym śląsku w kilku miastach mam rodzinkę.

Dziewczynki mój Franek oszalał,bo na ławie stoją trzy talerzyki,na jednym jest parówka i majonez,na drogim łazanki a na trzecim truskawki i młody to wszystko po troszkę je,brr od samego patrzenia można sraki dostać!!!


Edyta ja mam rodzinkę w Zgorzelcu,Jeleniej Górze,Kowarach,Zawidowie,Bogatyni i Sulikowie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Aga,dawno czytałaś Oli? zastanawiam się kiedy Kuba bedzie wystarczająco dorosly. On uwielbia książki. Jak ma w sklepie wybór między książką a autkiem to wybiera książkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry