reklama

Nasze sprawy...

reklama
bobo trzymaj się - mam nadzieje że z babcią będzie wszystko OK.
marta sx no cóż... przykre,ale jak widać siostra nie traktuje Cię tak jak Ty ją :-( musisz kochana się z tym pogodzić, tak to jest... z rodziną :-( mimo wszystko, może kiedyś usiądziecie przy dobrej kawie i SZCZERZE jej powiesz co myślisz ... i coś się zmieni :tak: życzę Ci ( Wam) tego !!!!
daj znać co z wózkiem :)

do nas przychodzą znajomi - więc żegnam się z Wami - do jutra :*

PS anaber wiesz, że mam depresję przez Ciebie :-D
 
Marta, czekamy na relację z oględzin wózka
Bobo, trzymam kciuki, żeby to była tylko chwilowa niedyspozycja &&&&&&&&&&
Bietka, podobno z rodzina to się tylko dobrze na zdjęciach wychodzi. Ja na rodzeństwo nie narzekam, jestem z nim bardzo związana. Ale już z dalszą rodzinką to niekoniecznie mam ochotę się spotykać:no:
 
babcia 15 lat u lekarza nie byla ostatnio zaczela sie zle czuc i poszla zrobila wyniki dostala leki i niby bylo lepiej a teraz zadzwonila ze poci sie cisnienie mierzyla ale nie widzi ile tam jest ( a wzrok ma sokoli igle bez okularow nawlecze) jakos dziwnnie mowila jakby miala ciazki jezyk. boje sie ze cos sie moze stac. tata z mama pojechali do niej no ale do lubina jest ok 20km a pogotowia nie chce babcia wzywac :(
 
dzoana ja mam jednego brata i jestem z nim silnie związana, rodziców których kocham nad życie... a reszta rodziny - cóż powiem tak : nawet nie wiedzą, że jestem w ciąży - więc niech to mówi samo za siebie...
a z rodziną najlepiej na zdjęciu ale trzeba uważać i nie stawać z boku, bo Cię obetną :-D

bobo babcia źle się czuje przez te upały pewnie :-(

anaber bo jesteście z Borysem o tydzień młodsi - a Ty wszystko już masz.. nawet wózek wyprałaś , a ja .... :/ a ja ... zaplanowałam zakupy początek czerwca ... po malowaniu - a Ty ciągle piszesz, że z niczym nie zdążysz... i ja zaczynam się bać, że za późno się za to biorę ... <żart>
ogólnie to żartowałam... z tą depresją ... :-) napisz mi tylko czemu się tak śpieszysz... przecież jeszcze 8 tygodni :)
 
Ostatnia edycja:
Bobo, w takich sytuacjach nie słucha się babci, pogotowie szybciej by przyjechało. A jak będzie potrzebna pomoc lekarza?
 
Bietka wózek jeszcze nie wyprany, a ja tak mam ze taka panikara jestem i musze wszystko mieć gotowe od razu bo boję sie ,ze nie zdąże :happy2: narazie mam łóżeczko pomalowane i złożone, ciuszki mam prawie wszystkie tylko czekają na pranie i prasowanie ale to dopiero jak bedzie szafa a tego obawiam sie najbardziej. jeszcze musze sprawdzić materac z łóżeczka czy jest jeszcze dobry bo jak nie to trza zamawiać.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
hehehehehehehe
no to ja w takim razie oaza spokoju jestem :-)
mam nadzieje, że Igor nie wywinie jakiegoś numeru :tak:- bo na porodówce będę Cię wspominać : " kurcze mogłam się szybciej ogarniać jak moja anaber " :-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry