Walka na ciążowe brzuszki;-)
Jak mi się spać chce, a tu jeszcze cztery godziny w pracy. Mój M właśnie poszukuje ładnej cukini na jutrzejsze placuszki (podobno w smaku takie jak placki ziemniaczane, na które mam straszną ochotę). Na razie znalazł brzydkie i drogie w Stokrotce. Idzie do kolejnej Biedronki (koło nas nie ma). W drugiej stonce tez cukinii nie ma, więc niestety musze obejść się smakiem.
Marta, obawiam się, że Twoje rachunki ZUS nie obchodzą. U mnie pewnie skończy sie na pożyczce, bo jedna wypłata starcza nam na rachunki i spłatę kredytu.
Anaber, ja popijam wodę i ciągle do kibelka latam:-)