hejka, wróciłam ze spaceru
dziubnę coś i idę odebrać wyniki z soboty...
anaber kurde współczuje Ci ... :-( bidulka uporałaś się już z tą wodą ??? przyszli sąsiedzi ???
justi ja uważam ( może się mylę , bo jeszcze nie rodziłam) że położna jest ważniejsza przy porodzie nat i ona jest z pacjentką większość czasu... ale widzisz chciałam sobie położną załatwić to mój lekarz się wtrącił, w ogóle nie brałam pod uwagę tego, że on będzie... uważam, że poród nat bez komplikacji może odebrać każdy lekarz - ale być może życie zweryfikuje moje opinie...
marta, bobo pogadajcie z lekarzem on Wam na pewno kogoś poleci, jeśli chcecie mieć położną. Najlepiej jest iść na dni otwarte szpitala i tak pogadać ... jeśli szpital nie organizuje dni otwartych to wtedy chyba można podejść w każdej chwili i w dyżurce porozmawiać, na pewno uda się Wam to załatwić
a jak chodzicie do gabinetu lekarza to on jest sam czy z położną ??? bo u mnie jest położna ( ona mnie waży, mierzy ciśnienie itp itd) i z nią rozmawiałam ...
ja też odpuściłam szkołę rodzenia ... :-)
6 mamo ja też nie wiem co napisać, oprócz tego, że to taki wiek, że nie Wy-rodzice jesteście dla niego autorytetem tylko koledzy i używki - trzeba to przeczekać, rozmawiać, rozmawiać , rozmawiać , niestety on to zrozumie ale dużo później... trzymam za Was kciuki &&&&&&&&&&&
wiolka troszkę chłodniej u nas co ??? i lepiej

:-)
dzwoniłam do swojego lekarza - powiedziałam mu o wszystkim i mam jutro rano się pojawić w szpitalu na dyżurze u niego;-) pewnie znowu KTG...
dziewczyny nawet nie wiecie jak marzę o tym by już tam zostać... znieść kilka godzin bólu i bach mieć już maluszka...
jestem bardzo zdenerwowana, wyżywam się na m , chodzę jak tykająca bomba... wszystko mam zrobione i to czekanie mnie dobija
