• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

To widze że nie tylko ja miałam takie "przygody" w ciąży. U mnie było tak, że miałąm umowę na czas nieokreślony, gdy zaszłam w ciążę akurat nastąpiła fuzja w firmie i połowę swoich punktów polikwidowali. Ja wiedziałam już co się święci, bo koordynator się wygadał na spotkaniu. Połowa firmy sądziłą się o odprawy, mnie tu się upiekło bo bez problemu mnie wypłacili, później zrąbała się praca u mojego M, trafiliśmy na geodetę oszusta, tak że sama radośc. Ale cały czas wychodziłam z założenia że najważniejsze dziecko i jego spokój żeby nie był nerwuskiem.
 
reklama
Scotland-ja zjadłam ale zjadłabym jeszcze tylko o innnym smaku mąż pojechał do znajomego wgrać oprogramowanie na nowego kompa to go po drodze po sklepach za lodami przegonie:-D jagbym miała mało wydatków to jeszcze dzis sobie laptopa na raty wzięłam ale spłace i będę miała z głowy a w przyszłym roku na lany poniedziałek to go zamkne z daleka od tych psujów
 
Teraz mnie nastraszyłyście z tym ZUSem, kurcze będę się bała pójść na L4:-(
Wiola, to fajny prezent Ci zajączek przytargał;-)
 
Dzoana-nie boj sie ale odłóż sobie gotówke na zycie bo oni sie ludźmi nie martwia ja dziś zapomniałam do banku zadzwonićbo ten przelew z zusu by nam pomógł troche niech już będzie ciepło bo mnie to centralne na gaz w tej chałpie wielkiej zeżre z kopytami :wściekła/y:
 
anaber wrzuciłam zdjęcie brzucholka na "grupie"
dzoana jeśli Twoja firma funkcjonuje normalnie, to chyba nie ma się czego bać :-) widzisz, justi i marta i inne dziewczynki miały problemy, fuzje, likwidacja itp.

wiola mnie też cały dzień boli głowa
 
Justi u mnie było tak że firma miała dwóch szefów ( każdy po 15 osób miał zatrudnionych żeby mniejsze składki płacić) jak poszłam na l4 i się dowiedzieli to ten jeden u którego ja byłam ogłosił likwidację pracodawcy wszyscy mieli porozwiązywane umowy za porozumieniem stron i przyjęci na nowo a tylko ja dostałam z likwidacją, ksiegowa mi powiedziała prosto z mostu że oni nie będą mnie utrzymywać i płacić składek. Sprawa jest w sądzie bo ich pozwałam o pozorną likwidację i zażądałam przywrócenia do pracy, w międzyczasie braliśmy kredyt, mój płacz i nieprzespane noce czy nam go nie cofną a teraz tez zus....
Wiolka ale mi smaka narobiłaś tymi lodami kurcze bakaliowe bym sobie zjadła mmmm.....
Bobo ja też z pracą mgr stoje w miejscu w czwartek gnam do promotora
 
ja tezbym jeszcze loda zjadła juz do męża dzwoniłam e jak wracał będzie żeby do sklepu podjechał mi po loda tylko mi sie chce zappa na patyku najlepiej dwa nie wiem czy teraz gdzieś kupi bo jeszcze mały wybór Bietka -ja tak samo dzisiaj nie wiem czy na pogode czy jak mam nadzieje że jutro będziemy miały lepszy dzień bo oszaleje
 
Ostatnia edycja:
nie wiedziałam, że są takie "jaja" z ZUS-em i L4 - ja się bałam kontroli, że mnie wezwą na komisję, że bezpodstawne L4.

marta wiem, że kobieta w ciąży ma mniej sił, ale walcz o swoje. Co to znaczy, że nie będą Cię utrzymywać ? Przecież po 30 dniach zwolnienia i tak już nie jesteś dla nich kosztem. Co za ludzie...
 
reklama
Bietka, Ty chodzisz na NFZ czy prywatnie do ginekolog?
Marta, trzeba mieć tupet, żeby tak powiedzieć, że "kobiety w ciąży nie będą utrzymywać". Chamstwo i tyle:wściekła/y: I to jeszcze kobieta tak powiedziała
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry