• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Nasze sprawy...

reklama
Scotland u nas jak tylko zaszłam w ciążę, mój m wyskoczył z tekstem "czyli znowu będziemy mogli jeść słodycze":-) bo tak to ograniczaliśmy. Ja też muszę się za siebie wziąć :-( a u Ciebie przyrost wagi jest normalny:-)
Suonko szybciutko chwal się fototapetą!:-)Rozumiem że sukienka już czeka?
Hej Wiola!
Aneczka u nas ciągle jest problem z pościelą. Kuba zaraz po otwarciu oczu chce zjeść serek danio i zazwyczaj siada na naszym jeszcze nie złożonym łóżku. Często mam białe prześcieradło:-):-):-) A co do ścian, to w sobote przed wyjazdem chciał jeszcze pomalować, i pomalował owszem ale ścianę na zielono flamastrem. Na szczęście farba ścieralna:-)
u mnie jest i tyle gorzej że mamy łóżko nieksładalne :)
 
zyje dziewczynki zyje :)
bylam wczoraj u promotorki i mam zielone swiatlo na robienie ankiet wiec przyjechalismy do rodzicow i tu bede tydzien i bede sobie dzialac a mezus dzis wraca do pozniania i przyjedzie po mnie w sobote :) bedzie mnie mniej bo mam mase roboty z ta magisterka wiec wybaczcie :)
milego dnia dziewczynki moje:)
 
Dzień dobry LEJDIS!!!
Dzoana oj pora średnio fajna do wstawania,dla mnie to środek nocy,hihihi.
Marta dasz radę pojechać,nie stresuj się,przecież nie dali ci prawka tak o sobie,jesteś zdolna kobietka!!!&&&&&&&&&
Bietka Ewelina zdaje dziś rozszerzony polski,kocioł w chacie od 6 rano.
Aneczko u mnie też często moja Franc-a je u nas w łóżku,a i porzygać się też tam lubi.
Suonko ach jak ja bym chciała jeszcze raz przeżyć te piękne chwile,a to było tak dawno teeeemu:tak:

Kochane wszystkim dziękuję za &&&&&&&&&&&&&&&&&& za Ewelinę,mam nadzieję,że pójdzie jej dobrze.Najbardziej obawiam się matematyki.
A co do sprzątania to oj jest tego sporo,oj jest-łazienka przede wszystkim,ale jestem pozytywnie nastawiona,bo dziś jest dużo lepsza pogoda.

MIŁEGO DNIA dziewuszki!!!
 
dziewczynki przepraszam, że o sobie, ale potrzebuję porady.

Mój M ma starszego brata, który ma już dziecko 1 rok 4 miesiące i drugie w drodze - 5 miesiąc. Generalnie on i jego żona są ulubieńcami mojej teściowej i taką idealną rodziną (dzieci zaraz po ślubie, ślub szybko, ona zajęta wychowaniem, prowadzi idealny dom, w domu zawsze czysto i obiad z 2 dań). moje totalne przeciwieństwo... no a teraz do rzeczy - w weekend mieliśmy jechać do teściów, bałam się tego wyjazdu, bo to pierwsze takie spotkanie po stracie Aniołka, a oni do super delikatnych nie należą, wiedzę też mają znikomą, więc pewnie będą pytać dlaczego itp. No ale uznałam, że muszę się przełamać. Przed chwilą okazało się, że brat z żoną też tam będą wtedy, bo chcą obejrzeć nasze zdjęcia z wakacji, bo lecą w to samo miejsce. No i teraz nie wiem co robić...nie wiem czy jestem gotowa na takie duże spotkanie, zwłaszcza z radosną rodzinka czekającą na kolejne dziecko. Wiem, że oni nie mają wyczucia, więc mogą coś chlapnąć. Z drugiej strony nie chcę, żeby M był w tym sam, bo on musi jechać, bo ma tam coś załatwić...no i teraz nie wiem...nie są mi na tyle bliscy, żebym czuła się swobodnie, jest duże ryzyko, że się rozbeczę, a tego przy nich nie chcę. Ale jak długo mogę się zamykać przed ludźmi? Co robić :(
 
Anisiaj, trudna sytuacja, ale jeżeli nie chcesz żeby Twój m był sam, to jedź i wcale się nie przejmuj rodziną. Jeżeli nie jesteś gotowa na temat tego co się wydarzyło, po prostu im powiedz w razie pytań i wcale nie przejmuj się że mogą był urażone. Może szwagierka bardziej kumata?
 
Ja właśnie mam bardzo fajnych teściów i 2 szwagierki. Mój m to się śmieje że bardziej kochają mnie niż jego:) i często słyszę o teściowej że mnie kocha:-):-)
 
reklama
Anisiaj ja powiem tak kochana-zrób jak ci serce podpowiada.Może zapytaj m czy musicie tam jechać,opowiedz o swoich obawach.To krótki okres czasu od odejścia Waszego Aniołeczka,ja wiem jak to boli.Ja na twoim miejscu nie pojechałabym,to nie czas i miejsce by rozdrapywać świeże rany,a takich spotkań będą jeszcze tysiące.

A teraz dziewczynki coś na otuchę i wiarę w gó.....y NFZ.Otóż zadzwoniłam przed chwilką do NFZ do Zielonej Góry i tam powiedzieli mi,że jadę z moim Karolkiem do sanatorium nad morze do Dąbek(koło Koszalina) od 19 sierpnia,ale się cieszę.Na przyczepkę zabiorę ze sobą Franulka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry