A
anaber
Gość
Bietka w sumie sie udaly. Tylko ja sie troche dziwnie poczulam. Bo wszyscy przyszli i przy okazji to byly tez odwiedziny dla Boryska bo nikt wczesniej nie byl i dobrze ze takie dziecko nie kuma bo tylko jedna siostra m przyniosla probki dla malego z czego wiekszosc przeterminowa bo to pewnie bylo to co jej zostalo jak byla w ciazy. I tak jako matce zrobilo mi sie przykro ze dla Igorka przyniesli prezenty urodzinowe a dla Boryska w sumie nic :-( . Jakas powalona moj m ma rodzinke nie maja wyczucia i taktu. Chyba ze to ja jestem powalona.
Marta to dobrze ze wiecie jak dojechac :-) ciesze sie ze mnie odwiedzicie :-) musze jakies ciacho skrecic na jutro ;-)
Marta to dobrze ze wiecie jak dojechac :-) ciesze sie ze mnie odwiedzicie :-) musze jakies ciacho skrecic na jutro ;-)