jezeli tak czujesz to moze masz racje. mnie sie wydaje, ze ta matczyna intuicja i wyczulone uszy na wszelkie organy sa aktualnie bardzo niezawodne. sadze, ze moj zacznie szalec krotko przed sylwkiem. choc to bardzo zalezy od mojego zachowania. jak nic nie bede robila (a ja tak raczej nie potrafie) to i go moze jakims cudem do terminu donosze. wlasciwie to coraz czesciej mam juz dosc, bo powoli robie sie okropnie niezdarna i nieruchliwa. taki slon co sie musi rozbujac zanim wtanie z sofy przed telewizorem....