reklama

nasze testowania...

reklama
Przykro mi Mabniolek.Wierze ze teraz we wrzesniu bedzie duzo lepiej.
A ja tak sie rozmarzylam jak zobaczylam tescik LILITH bo 6 lat temu mialam ten sam Quick i tez byly takie piekne II krechy.Oj piekny widok.
Jednak wierze ze we wrzesniu tez je zobaczymy. :) :) :) :)
 
Przykro mi Mabniolek.Wierze ze teraz we wrzesniu bedzie duzo lepiej.
A ja tak sie rozmarzylam jak zobaczylam tescik LILITH bo 6 lat temu mialam ten sam Quick i tez byly takie piekne II krechy.Oj piekny widok.
Jednak wierze ze we wrzesniu tez je zobaczymy. :) :) :) :)
 
Witajcie-Dziękuje Wam za wiare we mnie..Niestety wrzesnia to ja radosnym -pozytywnym testowaniem nie rozpoczęłam. Obudziłam sie po 5 ..ze strasznym bólem jak na@..i do tego mdliło mnie...(tak jak przez ostatnie dni-fatalnie sie czułam)..oczywiscie haapy..bo pewnie to fasolka:).(wieczorem tez ten ból..-maż masował plecy), . Zasypiałam z powodu tego przeszczęśliwa:):)_czubek ze mnie, nie???:)Rano, wiec schowałam sie przed mężem(korciło wieczorem by powiedziec, zę mam test-gdy pytał kiedy testujemy..-zbywałam..aaanie wiem)..Zrobiłam i nic-jedna kreska..Brzuszek i krzyż dalej bolą..piersi nabrzmiałe ..temp 37..(spadła o 3 kreski)..Nie wiem tylko czy dobrze zrobiłam testujac dzis..bo niby ostatni wybryk natury sprawił, ze miałam cykl 24d..ale tak normalnie to mam znacznie dłuższe-przewaznie 30-32 dni..no i teraz głupia myśl-czy test wyszedł dobrze?:)..Oj czerwiec tez jest piękny..tylko ja nie wiem, czy my sie zdecydujemy, bo ja mam w czerwcu obronę mgr ..no i..Poki co-bardzo, ale to bardzo mocno Was ściskam-śle mnóstwo buziaków..i życzę samych szczesliwych chwil.
Troszkę chaotycznie..ale taki natłok myśli i emocji we mnie jest..ale ogólnie jest OK- szczerze sadziłam, ze gorzej to zniosę..
Niech juz ta moja@ przychodzi, jak ma przyjść..bo tylko niepotrzebnie mnie stresuje!
 
Witajcie-Dziękuje Wam za wiare we mnie..Niestety wrzesnia to ja radosnym -pozytywnym testowaniem nie rozpoczęłam. Obudziłam sie po 5 ..ze strasznym bólem jak na@..i do tego mdliło mnie...(tak jak przez ostatnie dni-fatalnie sie czułam)..oczywiscie haapy..bo pewnie to fasolka:).(wieczorem tez ten ból..-maż masował plecy), . Zasypiałam z powodu tego przeszczęśliwa:):)_czubek ze mnie, nie???:)Rano, wiec schowałam sie przed mężem(korciło wieczorem by powiedziec, zę mam test-gdy pytał kiedy testujemy..-zbywałam..aaanie wiem)..Zrobiłam i nic-jedna kreska..Brzuszek i krzyż dalej bolą..piersi nabrzmiałe ..temp 37..(spadła o 3 kreski)..Nie wiem tylko czy dobrze zrobiłam testujac dzis..bo niby ostatni wybryk natury sprawił, ze miałam cykl 24d..ale tak normalnie to mam znacznie dłuższe-przewaznie 30-32 dni..no i teraz głupia myśl-czy test wyszedł dobrze?:)..Oj czerwiec tez jest piękny..tylko ja nie wiem, czy my sie zdecydujemy, bo ja mam w czerwcu obronę mgr ..no i..Poki co-bardzo, ale to bardzo mocno Was ściskam-śle mnóstwo buziaków..i życzę samych szczesliwych chwil.
Troszkę chaotycznie..ale taki natłok myśli i emocji we mnie jest..ale ogólnie jest OK- szczerze sadziłam, ze gorzej to zniosę..
Niech juz ta moja@ przychodzi, jak ma przyjść..bo tylko niepotrzebnie mnie stresuje!
 
Rusałko jeszcze tak naprawdę to nic nie wiadomo.., bo może na test za wcześnie trochę , jak miałaś dłuższe cykle.
Zobaczysz..ja mam nadzieję, że jednak @ nie zjawi się u Ciebie ;)
ściskam Cię mocno!!
 
reklama
Rusałko jeszcze tak naprawdę to nic nie wiadomo.., bo może na test za wcześnie trochę , jak miałaś dłuższe cykle.
Zobaczysz..ja mam nadzieję, że jednak @ nie zjawi się u Ciebie ;)
ściskam Cię mocno!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry