Ja troszkę się już poznałam na obserwacji śluzu i coś Ci zacytuję z książki pt. "Sztuka naturalnego planowania rodziny", uwaga: "Przyczyną niepłodności może być śluz szyjkowy, który hamuje swobodny przepływ plemników lub zupełnie blokuje ich ruch. (...) Okazało się, że wykrztuśny lek guaifenesin rozwadnia śluz i był już wykorzystywany z pomyślnym skutkiem przez część małżeństw. Wymieniony środek jest składnikiem wielu syropów o działaniu wykrztuśnym, a zwłaszcza czystego syropu wykrztuśnego robitussinu."
Ja takich metod nie stosowałam, ale... może warto zapytać ginekologa otwartego na metody NPR co na ten temat sądzi?
Cytując dalej: "Również witamina A może wpływać na wzrost ilości śluzu i jego jakość".