baśka
Mama Karola i Bartka
Hej dziewczyny! Powiem wam jako ciekawostke że u mnie temperatura mierzona o 6.30 - 7 rano w pochwie to jest 36 stopni, nawet 35,9 mi sie zdarzalo
- jak truposz
po owulacji mam 36,3 w porywach do 36,5 takze temperatura jest sprawą bardzo indywidualną...i myślę że może mówić coś tylko w odniesieniu do wlasnych wynikow a nie jakichs ogolnych norm