Oj na serio swietnie sie rozumiemy... Nie wiem jak u Ciebie ale, ten lek paralizuje radosc z przyszlego macierzynstwa.. Bardziej jestem spanikowana niz szczesliwa.. Ponoc to jest normalne, ale znowu malo kto sie do tego przyzna. A spisz juz w nocy? Ja dzis bylam w szoku, przespalam ciurkiem 8 h.. Co od dawien dawna sie nie zdarzylo. Koniecznie daj znac jak u psychiatry, co on radzi. Ja dzis z kolei bylam na psychoterapii, chodze 2 razy w tyg zeby jak najwiecej poukladac w glowie przed porodem..