Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wróciłam - ktg plaża.....
Ale uwaga!!!!!!!!!!!!!!! ..... moja lekarka ma jutro dyżur i mam się stawić z torbą i mężulem jutro na 10.00 w szpitalu - zrobimy ktg, zbadamy szyjkę, zrobimy test oksytocynowy i zobaczymy czy cos się ruszy... Jeśli się nie ruszy a reszta będzie ok to mnie puści do domku ale jeśli coś będzie nie ok to mnie zostawią na patologii . Ale może coś ruszy i Marysia powita świat . Mimo, że nie tak to sobie wszystko wyobrażałam na początku ciąży, to jestem teraz juz bardzo zadowolona z takiego rozwoju wypadkow - nawet jesli mnie zostawią, to będa coddzienie monitowac maluszka i codziennie próbowac coś zdziałać. Ja mam wrażenie ze to wszytsko wina tych leków co brałam w ciąży - bo brzuch coraz niżej - główka przyparta do wschodu a macica sobie zapomniala że trza sie kurczyc ;D ;D. także jak wszystko dobrze pójdzie to jest to mój ostatni dzień na bb bez dzieciątka . Ciesze się naprawde , bo czuję że idę wreszcie do przodu, że coś sie dzieje i że to już niedługo. Trzymajcie za mnie kciuki - jak będe cos wiedziec to dam znać A+t bo Kropecce nie będę główy zawracać.
Gluszek trzymamy kciuki. Super Nawet nie wiesz jak sie ucieszylam jak to przeczytalam Dobrze, ze sie cos rusza I dawaj mi znac, to postaram sie od razu wrzucic info na bb.
Obiecuję oczywiście - jedna rączka dla Kubusia a druga dla Olafka. ;D ;D ;D ;D Kurcze powinnam sie wyspać ale nie mogę ;D ;D ;D ;D Staram się nastawiac, że jutro już urodzę - ale mam przeczucie że moja maciczka tylko czeka na chaust oksytocynką