reklama

Nieobecność

reklama
Wróciłam - ktg plaża.....
Ale uwaga!!!!!!!!!!!!!!! ..... moja lekarka ma jutro dyżur i mam się stawić z torbą i mężulem jutro na 10.00 w szpitalu - zrobimy ktg, zbadamy szyjkę, zrobimy test oksytocynowy i zobaczymy czy cos się ruszy... Jeśli się nie ruszy a reszta będzie ok to mnie puści do domku ale jeśli coś będzie nie ok to mnie zostawią na patologii >:(. Ale może coś ruszy i Marysia powita świat :). Mimo, że nie tak to sobie wszystko wyobrażałam na początku ciąży, to jestem teraz juz bardzo zadowolona z takiego rozwoju wypadkow - nawet jesli mnie zostawią, to będa coddzienie monitowac maluszka i codziennie próbowac coś zdziałać. Ja mam wrażenie ze to wszytsko wina tych leków co brałam w ciąży - bo brzuch coraz niżej - główka przyparta do wschodu a macica sobie zapomniala że trza sie kurczyc ;D ;D. także jak wszystko dobrze pójdzie to jest to mój ostatni dzień na bb bez dzieciątka :D :D :D. Ciesze się naprawde :D :D :D :) :) :) :), bo czuję że idę wreszcie do przodu, że coś sie dzieje i że to już niedługo. Trzymajcie za mnie kciuki - jak będe cos wiedziec to dam znać A+t bo Kropecce nie będę główy zawracać.
 
Gluszek trzymamy kciuki. Super :) Nawet nie wiesz jak sie ucieszylam jak to przeczytalam :) Dobrze, ze sie cos rusza :) I dawaj mi znac, to postaram sie od razu wrzucic info na bb.
 
Głuszek - miłej randki z oksytocyną ;) Trzymam kciuki. Jakub obiecał, że też zaciśnie piąstki, ale musisz mu obiecać rękę Marysi ;D ;D ;D
 
Obiecuję oczywiście - jedna rączka dla Kubusia a druga dla Olafka. ;D ;D ;D ;D Kurcze powinnam sie wyspać ale nie mogę ;D ;D ;D ;D Staram się nastawiac, że jutro już urodzę - ale mam przeczucie że moja maciczka tylko czeka na chaust oksytocynką ;) ;) ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry