reklama

Nieobecnosci...

reklama
Moj walniety walety wczoraj pracowal od 07:00 do 01:00...przebudzilam sie w nocy o 24:55..patrze puste lozko,wstalam bo pomyslalam ze ja zasnelam a on sobie gdzies poszedl...a ten biedak oczy na zapalki,czerowne ze zmeczenia i dziobie na kompie...
 
Rozmawiałam wczoraj z Irmą na FB. Od 14 lutego ma nową pracę i stąd brak czasu. Jak wraca, to dzieciaki do nocy okupują jej kolana :-) Ale postara się do nas napisać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry