reklama

Nieobecnosci...

reklama
Już jestem chwilowo ale nie mogę się jakoś pozbierac i usiąść na dłużej przed kompem i poczytac co się u was dzieje:-)Mój chłop maluje auto bo w Szwecji tir w niego wjechał:tak:Więc Pati rozumiem cię;-):-)no a pogoda dodatkowo powoli mnie wykańcza i nie wiem co będzie z naszym, urlopem:-(
 
A my wpadamy doniesc,ze podroz minela nam bardzo dobrze i po krotkich odwiedzinach u belgijskiej babci i kolegi w Warszawie Julek bryka juz u drugiej babci na Podlasiu :-) Czas leci jak szalony tak ze nawet nie odczuwam faktu, ze jestesmy w trakcie radykalnych zmian;-) Czuje sie jak na corocznej letnij wizcie u rodziny - czyli odwiedziny, obiadki, spotkania...chwilowo nawet pogoda nam nie przeszkadza (za tydzien jednak mamy wesele a potem planowo kilka dni na Mazurach i w tym przypadku przyznm, ze choc na upalach mi nie zalezy to jednak ucieszylabym sie gdyby przestalo padac).
No a czasu w zwiazku z powyzszym bardzo malo ale bedziemy sie bardzo starac by wpadac na BB systematycznie:-)

Pati, dobrze, ze Adam wyszedl bez szwanku.
Ell wyczekujmy sierpnia;-)
 
Cicha - witamy w Polsce :-):-):-)
Ania - dobrze, że nic poważnego się nie stało, samochód zawsze da się odmalować :tak: No i miejmy nadzieję, że pogoda się poprawi...
My jutro wyjeżdżamy na tydzień do moich rodziców na wieś. Bardzo się na to cieszę... Dostęp do internetu będę miała, więc z pewnością od czasu do czasu wpadnę :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry