reklama

nocnikowe akrobacje

reklama
Dziunka Martolinka ma rację takie dni się trafiają. Mi mały też potraFI czasami się zesikać, najczęściej jak jest zadużo atrakcji i nie ma "czasu"
 
Spiesze pochwalić się, ze moje dziecko siada na nocnik i to gołym tyłkiem!!!!!! siku nie chce zrobic ale siada, postęp milowy jak dla nas. Oczywiście robi to za nagrode czyli magnesik na lodówkę i to z taką pasją, ze prawie cała tablicę na magnesy na lodówce zapełnil (tablice poprawnego zachowania) w ciagu jednego dnia. Już w pewnym momencie prosiłam go, ze moze poszedłby juz sie bawic i zostawił nocniczek, bo ile mozna stac przy lodówce i podawać znaczki a on pac na nocnik i "daj znaciek" i myk na krzeslo do lodówki, z krzesła prosto na nocnik i "daj znaciek" itd Wczoraj dostawal za to ze usiadl w ubraniu, dzis podnioslam poprzeczkę, moze kiedys uda nam sie zalatwc na ten nocnik
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry