reklama

nocnikowe akrobacje

Asia wczoraj wchodzi do łazienki i mówi że chce kupę. Akurat myłam wannę i wc to dałam nocnik. Młoda się rozebrała i usiadła, na to wchodzi Julia i się śmieje, woła A, ten też w śmiech. Odwracam się a młoda na nocniku i patrzy na piękny duży placek który wylądował na podłodze:-D chyba nie zdążyła;-)A się śmiał że mam do słoika schować tą nutellę:-D:szok::-D
 
reklama
U nas postęp jest zdecydowany, Ala jak ją zapytam czy chce mówi czy chce isc na sedes i przeważnie robi.
Wołać nie woła wcale, tylko przylatuje zasikana i mówi "mamo zobac co zjobiłam" :). No ale dobra, to dopiero początki i tak się bardzo cieszę, że się odblokowała z sikaniem.
 
no nie lubi właśnie. Chyba lubi jak mu cieplo w tyłek. Teraz daje soie zakłaać pieluchy majtowe ale na poczatku te byl meksyk bo ot nie jego pieluszka. Od jakiegos czasu po kolacji obaj z Kubą biegają na pół-nago a michał jak usiądzie bez peluchy na nocnik to dostaje magnesik na lodówkę. Usiadł raz, dostal i za chwilę woła, ze nowu chce dostac, bo już siedzi no to mówimy nie, ale dostaniesz 2 jak zrobisz siku. Caił się czaił ale nie. Za chwilę patrymy a on cichaczem podszdl do nocnika i na stojąco zrobił. Tak śmiesznie okraiem. Spodobal mu się chyba nasz entuzjazm bo jesczez później parę razy próbowal ale juz nie lecialo i był bardzo zawiedziony. Ale też skojarzył, ze usikał sobie nieco koszulkę, bo siusiaka nie trzymał później koniecznie chcial trzymac ale tak ściskał, że niemal płaski się robił:-) i może dlatego nic nie wyszło. Zobaczymy czy jutro zechce powtórzyc ten wyczyn
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry