reklama

nocnikowe akrobacje

Ja najpierw zlikwidowałam mleko nocne i zmieniłam na wodę, która z początku piła, ale od tygodnia nie chce nawet kropli.
Po prostu przestałam zakładać pieluchę na noc, czasem młoda wytrzymuje, czasem ją wysadzam przez sen, najpierw nauczyła się że jednak niezafajnie sikać pod siebie i jak nasiusiała przez sen od razu się budziła i wołała. A teraz już budzi się przed siusiu ale wysadzić ją muszę na siłę, bo jak nie to w końcu pod siebie zrobi.
Trochę się naprałam pościeli;-) Z Julką poszło o niebo lepiej, już po kilku nocach wstrzymywała do rana:tak:
 
reklama
Ja mialam ułatwiona sprawe bo pawel zaczal sie budzic z suchym pampersem (dodam iż Pawel pil mleko o 20 i potem do rana nic) wiec postanowilam zdjac. Pawel zaczal wolac że chce siku w nocy, piszczal, poplakiwal bez lez, jeczal - dawal mi znaki dymne. Powoli, powoli nauczylismy sie czytac miedzy wierszami i teraz juz nawet tata moze wysadzac pawla w nocy (na co pozwalal jeszcze nie dawno tylko mi)

dodam jeszcze, że jak juz sciagnelam pampersa to juz go wiecej nie ubralam (ale swoje wycierpialam)
 
A ja przeżywam sądne dni... Hanka jest chora, leje jak najęta, nie trzyma, ogólne uwstecznienie na maxa. Byłam już dziś gotowa włożyć pampka dla wzmocnienia psychiki swojej, ale w końcu nie zrobiłam tego i ... my wielki sik w sklepie:-(
Przy tym wszystkim darowałam Goni odpieluchowywanie, zresztą nocnik ona omija teraz wielkim łukiem.
 
A ja przeżywam sądne dni... Hanka jest chora, leje jak najęta, nie trzyma, ogólne uwstecznienie na maxa. Byłam już dziś gotowa włożyć pampka dla wzmocnienia psychiki swojej, ale w końcu nie zrobiłam tego i ... my wielki sik w sklepie:-(
Przy tym wszystkim darowałam Goni odpieluchowywanie, zresztą nocnik ona omija teraz wielkim łukiem.

Bedzie dobrze zobaczysz, kryzysy są zawsze (ja na poczatku wkladal tetre w gacie) Nic na sile i TY i małe muszą być na to gotowe
 
A więc tak ;-)
Rozmawiałam z Panią Nianią, taką z powołania i ona tłumaczy Asi posikiwanie tym, że teraz skupia się na dwóch innych czynnościach:
- mówieniu - już nawet "babę" przerobiła na "babcię", mówi bardzo duzo i zaczyna składać zdania.
- samodzielnym ubieraniu - sama zakłada majtki, spodenki, skarpetki i buty (nawet trafia prawy na prawą stopę i lewy na lewą:tak:), umie ściągać bluzki, ale nie opanowała jeszcze ich zakładania.

Także posikiwanie moze nam się jeszcze zdarzać od miesiąca do pół roku (masakra), bo 2-2,5 roku to wiek w którym dziecko uczy się najwięcej i nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć, także z niektórymi czynnościami się moze tymczasowo cofać, co oczywiście minie.
 
Aha to wszystko jasne u nas też lekkie cofnięcie, bo przez ostatnie 3 dni po jednej wpadce się zdarzało. Nie ma się co stresować. Koleżanki córa ma 2latka i 3m-ce. Pięknie sikała i w dzień i w nocy na nocnik, aż coś jej się odmieniło i każdą jedną kupę od tygodnia robi w majteczki, a i posikiwać się jej zdarzy, ale za to gada jak nakręcona.
 
reklama
Dziś też jedna wpadka.
Antonio wyciągnął sobie dzisiaj nocnik i powtarzając "Asia , Asia" usiadł na niego i zrobił kupkę , po czym sam ją wyniósł i spuścil wodę. Rozbawiło mnie to o tyle , ze kolejne pół godziny spędziła na posikiwaniu na nocnik po 2 kropelki i wylewaniu. Cały czas mówił Asia .. Widać nocnik kojarzy mu się z Asią;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry