reklama

nocnikowe akrobacje

anawawka ale to juz i tak duze postepy. Czuje , że u WAs pozegnanie z pielucha juz blisko;-)

Antek w nocy dzis sie zaczał krecic , ide do niego i pytam , czy chce siusiu? Odpowiedzial , że tak. Poszlismy do laxienki , wysiusiał sie i poszedł dalej spac. Wiec chyba trzeba przełamac swoje lenistwo i wysadzac go w nocy , bo moze jest juz gotowy
 
reklama
Hejka...

rewolucja nocnikowa :D

Tydzien temu rano zdjełam Hani pieluche, i nagle słysze ze sika na kafelki, więc poleciaałam posadziłam na nocnik i skonczyła do nocnika (to było jej pierwsze siku w nocnik) i nie uwierzycie od tamtej pory wołA SIKU!!:D tzn nie woła ale pokazuje na ciposzke i chce na nocnik :D niewiarygodne....

Mielismy teraz 4 dni wyjęte z życiorysu, ostry wirus żolądkowy :/ więc nosiła pieluche, bo ciągle miałą rozwolnienie, bałam się że zapomni o nocniku. Ale dzis zdjelam pieluche w siada pieknie na nocnik :D

Do spania jeszcze jest pielucha, ale wszystko powoli..... do tego tez dojdziemy :D
tylko boi sie kupy robic do nocnika, jak czuje ze bedzie kupa to prosi o pieluche. Zrobila raz do nocnika i sie przestraszyła....:/ ale moze to tez z czasem sie uda :)

i co dla mnie najważniejsze... jak bylismy na dworzu, to byla bez pieluchy cały dzień, i nawet w trakcie zabawy leciała do mnie i pokazywała że chce siku i raz dwa trzy na trawke :D bez popuszczenia :D

jestem z niej taka dumna,.... :D
 
ja dzis tez większy postęp zaobserwowalam u Olinka :) My juz bez gaci biegamy od jakiegos czasu i najlepiej nam wychodzi, mamy zero wpadek na dworzu bo sikamy na stojąco na trawkę ale Oli nie wołał.
Dzis poszlismy na długi spacer za las, na pola, łąki, krowę karmilismy paluszkami ;p itp Oli idzie i mówi "SIKU TU" i pokazuje na trawkę :) i rzeczywiscie sie wysikał :) 2x sytuacja się powtórzyla.

Kupkę walimy w pieluchę hehehhe ale ja nie naciskam na odpieluchowanie, czasami jedziemy do sklepu na dluzsze zakupy to w pampka pupke wkladam chociaz częsciej w majciach chodzimy :)
U nas jak jest kupka to Oli lata i ucieka jak poparzony i mnie wygania ;p wiec na nosniku nie usiedzi narazie wiec zakladam wtedy pieluchę i mowie ze kupka inaczej wypadnie ;p tak ogolnie to u nas pieluchy są be, Oli ich nie lubi :)
 
A Asia się cofnęła, a ja myślałam wczoraj ze wyjdę z siebie i stanę obok:wściekła/y:

W żłobku moczy się rzadko i to wtedy jak się mocno zabawi lub zapomną ją wysadzić przed snem. Ostatnio nawet dwa dni pod rząd w łóżeczko narobiła. Ale Panie przyznały że to głównie ich wina i nie mam się denerwować - tam jest teraz remont do 9 września i po dwie grupy w jednej sali.

U kogoś czy na spacerze zero wpadek, młoda się pilnuje, nawet jak wczoraj dostała piciu i wydoiła całego Kubusia (oj brzuch miała jak balon!) w drodze do domu to mimo że wołała już przed blokiem to udało jej się wytrzymać aż do wejścia do mieszkania :tak: Ładnie trafiło wszystko do nocniczka:tak:

Za to wczoraj w mieszkaniu masakra. Najpierw znalazłam siku na kanapie, potem na krześle u Julki w pokoju a na końcu jak wlazłam w kuchni w wielką plamę to myślałam ze oszaleję:wściekła/y: Oprócz tego inne siusie trafiały w nocnik, dwie kupy także.
Nie wiem o co chodzi:confused:
Zauważyłam też że jak jest stresowa sytuacja (czyt. mama skarci za stanie np. na otwartych drzwiczkach od barku) to momentalnie sika pod siebie. Jak szczeniak:-( od dziś jestem oaza spokoju, ale cholercia czasem przecież muszę zwrócić jej uwagę! Nie krzyczę przecież, nie biję a ona siusia ze strachu:confused:

W nocy jak w nocy, czasem bez sikania, czasem non stop, a teraz jesteśmy na etapie jęczenia i wierzgania nogami przez sen jak jej się chce, jak nie wysadzę na siłę to zsika się w końcu pod siebie. Etna miała to samo więc tym się akurat nie przejmuję, po prostu zaczęła komunikować przez sen że chce siusiu, tylko jeszcze nie chce siadać wtedy na nocnik;-)
 
Asia.lisz wielkie gratulacje!!! Wiem jak to cieszy

Dziunka tak jak pisalas, trzeba i ten etap wytrzymac musi byc dobrze. Ja tez sie balam moczenia pawla jak wroce do pracy, ale jakos sie trzyma. Dzisiaj po spaniu tesciowa go nie wysadzila, a on ja wolal, ale byla w kuchni i mu odpowiadala. potem mnie przepraszala, ze przez nia sie pawel posikal bo nie pomyslala ze on ja wola ze chce siku. Kazalam sie jej tak tym nie przejmowac, a on jest tez leniuszek (albo byl zaspany) bo po mnie przychodzi i pokazuje mi ze chce siku.
chociaz ostatnio staralam sie go przetrzymywac dluzej z sikaniem. No i sie udalo, ale jest jeden skutek uboczny woła jak siku jest juz na wylocie i trzeba szybko. Czesciej juz sama sie zapytam czy chce siku bo juz dlugo nie robil. Jeszcze i przed nami sporo pracy. Najlepiej idzie nam odziwo w nocy
 
reklama
Oduczenie od pieluchy to chyba bardzo długi proces....

Hania bardzo ładnie woła, tzn pokazuje ze chce siku, bo ona nic nie mówi, wszytsko na migi :D
Jest w tym mistrzem...

A jak robiliscie z nocnym sikaniem, jak tego oduczyc??
Hania pije litrami i w nosy musze zmieniac jej piluchy bo bardzo sika.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry