A u nas to tak
Mały ma dzis 11 dni

a od sb jest z nami w domu
Karmimy sie na siedząco, najpierw tylko tak jak nam szło lepiej w szpitalu czyli jakis football hold, mały z boku na poduszce prostopadle.. Odkad jesteśmy w domu to juz lepiej idzie nam zwykle ze on z przodu prostopadle do mnie.. Z ta poduszka ciezko mi było samej zeby przekładać z lewej strony na Prawa i jeszcze jego odbić masakra.. Ale po kilku razach jesteśmy juz u perfekcji
Cyca chwyta super, ale na prawego czasami potrzebujemy nakładkę bo nie moze złapać dobrze..
Jak ja to mowię "knocik" jeszcze nie odpadł..
Wczoraj byliśmy u pediatry poerwsza wizyta, szpital nam umówił tak, szybko no ale co zrobić. Noi mówią ze nie przybiera dobrze bo w sb wypisany 4600 a wczoraj u lekarza 4610.. Noi nakazanie wybudzać co 2-3g ale jego nie da sie wybudzić czasem to co mam zrobić jak on cos tam krzaknie i dalej śpi i pieluszka i nic nie pomaga, bo nie chwyta ani cyca ani butli.. Jakies rady? Chętnie przyjmę

i mamy wizytę w czw znowu warzenie i juz sie martwię ze cos mu wynajdą.. A on jak je to ssa efektywnie, robi sobie przerwy ale słyszę ze je bo przełyka głośno.. I czasami ssa lewa prawa i śpi, czasami L P L P a czasami tylko jedna pierś ssa cały czas i usypia.. Teraz dałam z butli bo chciałam sprawdzić ile zjadł i około 110..
Często po karmieniu tez odciągam mleczko wiec zamrażarka sie pomału zapełnia

z ubezp dostałam za darmo modele elektryczna dwustronna, do tej pory używałam tej chyba swing pojedyncza co kupiłam będąc w ciazy i obie super.. Powiem wam medela sie ekstra sprawdza
Pierdzi często, kupki to raczej powiedziałabym mały slad na pampersie i sa w nich ziarenka ale i w szpitalu i pediatra mowi ze to jest okay, a te wlasnie pierdki z kupkami częste to mówią ze to przez ten antybiotyk wlasnie tak cały czas.. I co pampers to taka "mini kupka"..
Smarujemy non stop pupkę kremem co ze szpitala dostaliśmy i często sie staram te pieluszki zmieniać przez ta jego czerwona pupę ale na szczęście z kazdym dniem jest coraz lepiej wiec mysle kilka dni i bedzie po kłopocie..