co do spaia dziecka z rodzicem, wszystko zalezy od nas. Inaczej jest z 2-3 latkiem a inaczej z kilkudniowym/kilkutygodniowym/kilkumiesiecznym.
Glowa na karku i zdrowa konsekwencja... U mnie w momecie przeniesienia Jochy do pokoju w wieku nie całych 3 lat przez pierwszy tydzien było cudownie. Później przyszedł kryzys i nie chciał sam spać, ale ja kładąc go, tłumaczyłam, przytulałam itp. Może sobie wieczorem zabrac zabawke ze sobą z którą będzie spał. Czytamy bajke na dobranoc przytulamy się i już nie ma problemu. W nocy nie przychodzi.
U mojej koleżanki 4 letnie bliźniaczki o 2 nad ranem codzien wbijają jej się do łóżka. Jej mąż poszedł spać do osobnego pokoju a ona zgnieciona na brzegu łóżka drzemie do rana.
Tak wiec każdy ma swój wybór.
Ja i spałam z Jochą w łóżku i nosiłam go ile chciał i do żadnej z tych rzeczy jakoś tragicznie się nie przyzwyczaił. Sam stwierdził że w pewnym momencie mu wystarczy.